Osoby z ciężkimi uszkodzeniami mózgu mogą słyszeć, co do nich mówimy, mimo że nie reagują. Brytyjscy neurolodzy na razie udowodnili to na przykładzie jednej pacjentki. Przypadek opisuje DZIENNIK za najnowszym numerem tygodnika "Science".
Kobieta leżała z otwartymi oczami, ale nie było z nią kontaktu. Ale to pozory. Specjalistyczna aparatura pokazała, że jej mózg reaguje na sensowne zdania. Jednocześnie pozostaje obojętny na dźwięki pozbawione sensu. Co więcej, u chorej reagowały te same obszary mózgu, co u badanych jednocześnie zdrowych osób.
To jednak nie wszystko. Naukowcy poprosili kobietę żeby wyobraziła sobie, że chodzi po własnym domu. Mózg zareagował. I to znowu zareagował tak samo, jak u zdrowych osób, wykonujących to samo zadanie.
To przełomowe odkrycie! Świadczy o tym, że nie dość, że osoby pozbawione przytomności mogą nas słyszeć, to jeszcze chcą współpracować, tylko nie mogą tego wyrazić. Mówmy, bo oni nas słyszą - pisze DZIENNIK.