Polski kierowca tankował ciężarówkę pod Berlinem, gdy zaatakowało go czterech pijanych Niemców. Wykrzykiwali nazistowskie hasła, najpierw ubliżali mu, a później rzucili sie na niego. Zaczęli okładać go pięściami, a gdy upadł - skopali.
Stan Polaka był na tyle dobry, że pogotowie opatrzyło mu rany na miejscu. Czwórka pijanych napastników uciekła starym golfem tuż po ataku. Policja jeszcze ich nie
złapała, choć pochodzą najprawdopodobniej z pobliskiego miasteczka Mittenwald .
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane