14-latek znalazł w lesie w miejscowości Myszewko koło Nowego Dworu Gdańskiego niewypał. Przytargał go do domu na podwórko. Kiedy zaczął go rozbrajać, przez okna zauważyła go matka. Wybiegła na dwór, jednak za późno. Wybuch urwał dziecku nogi.
Eksplozja była tak potężna, że biegnąca mu na pomoc kobieta została również ciężko ranna. Oboje są w szpitalu. Nastolatek został przewieziony na oddział chirurgii dziecięcej do
szpitala w Elblągu zaś jego matka trafiła do szpitala w Malborku.
Pozostałości niewybuchu zabezpieczyli saperzy z jednostki w Tczewie. Policja i żołnierze zamierzają sprawdzić miejsce, gdzie nastolatek znalazł bombę, pochodzącą prawdopodobnie z czasów II wojny światowej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|