Dziennik Gazeta Prawana logo

Robotnicy przywieźli granat do przedszkola

14 maja 2008, 15:08
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Takiej niepodzianki nikt się we wrocławskim przedszkolu nie spodziewał. Gdy robotnicy wysypywali przed budynkiem ziemię z wywrotki, okazało się, że w zwałach ziemi przyjechał również... zardzewiały i uzbrojony pocisk moździerzowy z czasów wojny.

Granat był wciąż niebezpieczny. Wezwani do przedszkola saperzy sprawdzili, że zapalnik jest sprawny. To cud, że ładunek nie wybuchł w czasie transportu albo przy wysypywaniu ziemi na przedszkolnym podwórku. Odłamki takiego pocisku rażą na 300 metrów.

150 dzieci trzeba było ewakuować. Maluchy - nieświadome zagrożenia, jakie czyhało na nie przed przedszkolem - poszły z opiekunami na wycieczkę. Gdy wróciły, na podwórku nie było już ani groźnego pocisku, ani saperów, ani policji. Zabezpieczony granat odwieziono na poligon, gdzie będzie zdetonowany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj