Dziennik Gazeta Prawana logo

Szkoły nie stać na wyrzucenie pedofila

12 października 2007, 13:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czuł się bezkarny! Obmacywał dziewczynki w toaletach. Upokorzone dzieci w końcu przerwały milczenie. Woźny-pedofil odpowie przed sądem. Jednak szkoła nie może go zwolnić, bo... nie ma pieniędzy, by zatrudnić kogoś innego! - pisze "Fakt".

Mimo że zboczeńcem zajął się prokurator, woźny wciąż pracuje i może krzywdzić kolejne dzieci! Dyrektorka nie zawiesiła go nawet w obowiązkach!

"Kazałam, by trzymał się z daleka od uczennic. Szkoła jest biedna, a kiedy zawieszę woźnego, to do rozstrzygnięcia sprawy przez sąd będziemy musieli płacić mu pensję. Musiałabym zatrudnić drugą osobę, a na to nas nie stać" - tłumaczy się "Faktowi" dyrektorka podstawówki w Toporowie (Lubuskie) Małgorzata Kozołubska.

Po interwencji "Faktu" władze gminy obiecały jednak, że pedofil zostanie zawieszony, a pieniądze się znajdą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj