Czuł się bezkarny! Obmacywał dziewczynki w toaletach. Upokorzone dzieci w końcu przerwały milczenie. Woźny-pedofil odpowie przed sądem. Jednak szkoła nie może go zwolnić, bo... nie ma pieniędzy, by zatrudnić kogoś innego! - pisze "Fakt".
Mimo że zboczeńcem zajął się prokurator, woźny wciąż pracuje i może krzywdzić kolejne dzieci! Dyrektorka nie zawiesiła go nawet w obowiązkach!
"Kazałam, by trzymał się z daleka od uczennic. Szkoła jest biedna, a kiedy zawieszę woźnego, to do rozstrzygnięcia sprawy przez sąd będziemy musieli płacić mu pensję. Musiałabym zatrudnić drugą osobę, a na to nas nie stać" - tłumaczy się "Faktowi" dyrektorka podstawówki w Toporowie (Lubuskie) Małgorzata Kozołubska.
Po interwencji "Faktu" władze gminy obiecały jednak, że pedofil zostanie zawieszony, a pieniądze się znajdą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|