Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe zasady matur są niesprawiedliwe

12 października 2007, 13:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Maturzysta, który zdaje podstawową maturę, ma większe szanse na studia niż ten, który wybiera poziom rozszerzony? Wydaje się niemożliwe. A jednak. Nowe zasady matur premiują mniej ambitnych - ostrzega DZIENNIK.

Do tej pory było tak - maturzysta zdawał egzamin na dwóch poziomach. Potem, zależnie od tego, które studia wybrał, uczelnie patrzyły na wyniki z jednego lub drugiego poziomu. Teraz będzie gorzej. Młodzi ludzie muszą się zdecydować na jeden poziom. A potem zaczynają się schody.

Jeśli uczelnia będzie patrzeć tylko na wynik poziomu podstawowego, to trzeba będzie przeliczyć punkty z rozszerzonego na ten niższy. Okazuje się więc, że jeśli ktoś zda ambitniejszą maturę na powiedzmy 58 punktów, to po przeliczeniu będzie miał punktów 64. Wystarczy więc, że ktoś, zdający podstawową maturę będzie miał jeden punkt więcej, by wygryźć ze studiów ambitniejszego maturzystę, który zdawał trudniejszy egzamin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj