Dziennik Gazeta Prawana logo

Więzienny jadłospis nie służy "Fryzjerowi"

12 października 2007, 13:37
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Andrzejowi F., "Fryzjerowi", areszt nie służy. Na wikcie za wrocławskimi kratkami szef mafii sędziowskiej w polskim futbolu chudnie w oczach - donosi "Fakt".

A jeszcze niedawno wyglądał jak panisko. Słynął z tego, że lubił dobrze zjeść i się zabawić. Podczas organizowanych przez niego bankietów stoły uginały się od jedzenia. A teraz? Więzienny drelich wisi na nim jak worek pokutny. Twarz ma wymizerowaną. Po prawie trzech miesiącach w areszcie wygląda naprawdę marnie.

I nic dziwnego - pisze "Fakt". Śledczy systematycznie wydłużają listę zarzutów wobec niego. Nic zatem nie wskazuje na to, by jego jadłospis miał się szybko zmienić.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj