Ta rutynowa kontrola uratowała maluchom życie. Kiedy policjanci zatrzymali gimbusa, który wiózł czterech uczniów i opiekuna do szkoły w Strzelnie ( kujawsko-pomorskie), poprosili kierowcę o dokumenty.
Widząc, że ten ma mętny wzrok i wyraźne problemy ze znalezieniem "prawka", potraktowali go alkomatem. Okazało się, że mężczyzna jest pijany. "Miał 0,56 promila alkoholu w wydychanym powietrzu" - mówi rzecznik kujawsko-pomorskiej policji, Jacek Krawczyk.
Uczniowie pokonali resztę trasy do szkoły pieszo. Pijakowi zabrano prawo jazdy. Ale to nie koniec. Grożą mu jeszcze dwa lata odsiadki.