Dziennik Gazeta Prawana logo

Jest nadzieja dla córeczki Ewy Błaszczyk

12 października 2007, 13:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czy przebywająca od sześciu lat w stanie śpiączki córka Ewy Błaszczyk wreszcie się obudzi? Jest na to szansa, bo dziewczynka przechodzi właśnie nowatorską terapię wybudzania - pisze "Fakt".

Znana aktorka, która każdego dnia czuwa przy łóżku córki, zauważyła, że po miesiącu terapii dziewczynka wygląda lepiej. "Ustąpiło u Oli charakterystyczne napięcie mięśni" - delikatnie uśmiecha się Ewa Błaszczyk. I choć aktorka nie chce zapeszać, wyraźnie widać, że terapia daje nadzieję i trzeba ją kontynuować.

Nowatorska metoda polega na podawaniu przebywającym w śpiączce pacjentom leku na bezsenność. Brytyjski neurochirurg Ralf Clauss, który opracował terapię, ma już na koncie wiele wybudzeń.

Ola zapadła w śpiączkę po wypadku sprzed sześciu lat. Dziewczynka zadławiła się wówczas tabletką na przeziębienie. Wpadła jej do tchawicy i dziewczynka zemdlała. Ponieważ przez jakiś czas nie oddychała, wypadek skończył się dla niej tragicznie - niedotlenieniem mózgu. Od tego czasu nie odzyskała przytomności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj