Najwyższa Izba Kontroli zarzuca Jerzemu Millerowi, byłemu prezesowi NFZ, marnotrawienie publicznych pieniędzy. Zdaniem kontrolerów NIK, zapłacił on o ponad 2 miliony za dużo za pomieszczenia w biurowcu - ujawnia DZIENNIK.
Na początku 2006 r. Narodowy Fundusz Zdrowia w biurowcu, w którym mieści się jego siedziba, kupił dodatkowe pomieszczenia na serwerownię. Naczelna Izba Kontroli ustaliła, że NFZ nie stanął do przetargu, gdy były one oferowane za 2 miliony złotych. Odkupił je potem od prywatnej firmy za kwotę ponad dwukrotnie wyższą.
Kupione w stanie surowym pomieszczenia do dziś nie są zagospodarowane. Ich utrzymanie kosztuje kilkadziesiąt tysięcy złotych na kwartał. Przystosowanie ich do potrzeb funduszu będzie kosztować kolejne kilka milionów.
NIK o całej sprawie powiadomiła już prokuraturę - czytamy w DZIENNIKU.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|