W dzisiejszej "Europie" warto przemyśleć tekst Andrzeja Nowaka. Jeden z najwybitniejszych polskich specjalistów od spraw rosyjskich opisuje, jak ciężko rosyjskie elity intelektualne pracują dzisiaj przy projekcie "Nation building" - tworzenia teoretycznego zaplecza dla budowy rosyjskiego państwa i społeczeństwa. Elity rosyjskie myślą, używając najnowszych języków teoretycznych Zachodu, sięgając do różnych nurtów własnej tradycji. Zastanawiają się, jakie powinno być miejsce współczesnej Rosji w dzisiejszym świecie.
Niektóre z tych propozycji są - jeśli dokładnie je zanalizować, jeśli dobrze je zrozumieć - dla Polaków przerażające. Powraca idea imperium, myślana, projektowana, zarówno na sposób bardziej liberalny, który umożliwiałby jeszcze nasze partnerstwo, jak i na sposób autorytarny, który partnerstwo między Polską i Rosją całkowicie wyklucza. Ale ci ludzie przez cały czas ciężko pracują, podczas gdy najlepsi polscy intelektualiści, najlepsze umysły zajmują się spuszczaniem kowadeł na głowy ideologicznych oponentów. Albo tracą czas na bronienie się przed zarzutami. Zamiast teoretycznego wysiłku na rzecz budowania nowoczesnego narodu mamy "łże-elity" czy "intelektualistów PiS" jako w założeniu równie obraźliwe inwektywy. Najciekawsi myśliciele lewej strony, na złość "Kaczorom", piszą teksty tłumaczące, dlaczego Polska powinna przestać istnieć, zamiast zastanawiać się, jak powinna modyfikować swoje istnienie w zupełnie nowym świecie. Intelektualiści prawicy zaproponowali kiedyś pojęcie republikanizmu, zadeklarowali, że Polska nie musi imitować zachodniej modernizacji, bo ma własną żywą tradycję. Ale później nic z tą deklaracją nie zrobili, albo zrobili za mało. Organizują konferencje historyczne o barokowym sarmatyzmie, ale gdzie projekty teoretyczne polskiego republikanizmu na XXI wiek? Gdzie poważny spór wokół tych poważnych projektów?
W Rosji idea "liberalnego imperium" stała się natychmiast centralną kategorią teoretyczną, którą jedni kontestują, inni rozwijają. Ale jest ona pretekstem do ciężkiej, konsekwentnej pracy. U nas takiej pracy nie ma. Jest zaangażowanie polityczne intelektualistów. Marnujemy czas, podczas gdy Rosja przyspiesza. Nie tylko dzięki cenom ropy naftowej. Także dzięki pracy, jaką wykonują tamtejsze elity.