Dziennik Gazeta Prawana logo

Wydawnictwo wojuje z punktami ksero

12 października 2007, 14:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
PWN uważa, że kopiowanie książek to zwykła kradzież. I na stronie internetowej wykpiwa kopiowanie książek i podręczników. Na ekranie krew leje się wiadrami, odpadają ręce i nogi, a piękna dziewczyna przeistacza się w pijaną prostytutkę - pisze DZIENNIK.

PWN chce przekonać studentów, aby zaczęli kupować oryginalne podręczniki, a nie pożyczali je z biblioteki albo od znajomych i kserowali w całości. Dlaczego? Bo łamane są w ten sposób prawa twórców książek.

"Kopiowanie jest bliskie paserstwu" - mówi Agnieszka Krawczyk z PWN. "W punktach ksero dochodzi do kradzieży własności intelektualnej autorów. Dlatego musimy walczyć o swoje prawa" - dodaje.

I PWN walczy, choć wybrało bardzo kontrowersyjny oręż. Uruchomiło specjalną witrynę internetową www.kserotozero.pl. Internauci mogą obejrzeć tam krótkie animacje, poczytać historyjki. Na filmikach do kserokopiarek wrzucane są zwierzęta. Lusi i Tośkowi, głównym bohaterom filmików, "po kserowaniu" odpadają części ciała. Lusia na koniec stoi pod latarnią z papierosem w zębach i pociąga wódkę z gwinta. Obrazek podpisany jest wymownie: "Tanio niby".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj