(ur. 1946)
Jeden z najpopularniejszych brytyjskich poetów, przedstawiciel grupy poetyckiej Liverpool Poets i poetyckiego undergroundu. Już w wieku piętnastu lat, porzuciwszy szkołę, zaczął redagować pismo poetyckie "Underdog" i odtąd poświęcił się wyłącznie literaturze. Jego poezja łącząca w sobie zarówno elementy refleksyjnej powagi, jak i satyry zyskała duży oddźwięk czytelniczy dzięki przystępności języka i podejmowanym tematom. Opublikował wiele tomów poetyckich; najbardziej znane spośród nich to: "Vanishing Trick" (1976), "Love Poems" (1981), "Storm Damage" (1988) oraz "Armada" (1996). Znane i popularne są także jego zbiory wierszy dla dzieci "Gargling with Jelly" (1985) oraz "Juggling with Gerbils" (2000). Patten pisze również bajki dla dzieci i dorosłych oraz opowiadania (m.in. zbiór "The Story Giant" z 2001 roku).
p
A co gdyby tak Romeo
leżąc w kaplicy w Weronie
nieszczęsny, pryszczaty, z całym światem na bakier
gdyby tak doznał olśnienia
że Julii tam nie ma?
Gdyby tak przed wieczną nocą
która wszelkie spory gładzi
ujrzał przez szparę w murze
ogród w nagłym rozkwicie
i cienie różowego kwiecia
drgające na kamieniach?
I gdyby ujrzał
jej usta, oczy, policzki i piersi
jak u każdej dziewczyny
niby ornament na mało chyba
romantycznym szkielecie?
Czy mógłby wypić truciznę, gdyby pojął
że świat i bez niej nadal promienieje
a miłość nie zawiera się
tylko w jednym kształcie?
Z więzienia, w którym, jak wierzą skazani,
wszystkie żywe istoty zamieszkują
jak mógłby z nich któryś
nie pragnąć ucieczki?
Biedny Romeo, biedna Julia, biedna ludzkości!
Gdybym mógł wybrać godzinę w której
Śmierć mnie wybierze
I sposób w jaki
Dokona swego swawolnego wyboru
Nie przychodzi mi na myśl nic lepszego niż
Zapaść w sen o północy w jakiejś łodzi
Wpływającej w port nowo otwarty
W łodzi
Przy świetle gwiazd w górze
I w dole
A wszędzie wokół mnie
Pogodne tony muzyki i roześmiane głosy
W mowie mi nieznanej.
Tak chciałbym odejść
Zmęczony i radosny
Mając przyszłość całą przed sobą
Wciąż głodny widzialnej
Żyznej ziemskiej kuli
Kiedy muł zaśpiewa, zmilkną wszystkie ptaki.
Spośród siebie wybiorą posłańca.
Poleci do dworu Cesarza
I wśród najwyszukańszych ukłonów
Poskarżą mu się gorzko.
A Cesarz, który dawno już temu zabronił posiadania klatek
I do tej pory zachwycał się
Lotem i śpiewem ptaków
Otworzy okna i przysłuchując się
Odkryje w pieśni muła
Kilka miłych uchu dźwięków
I powie do ptaka: "O, głuptasie
Niechże muł śpiewa
Bo nadszedł czas gdy trzeba zmiany
Teraz jest moda
Na różne style".
Oto sen muła ulubiony.
On sam go wymyślił.
W głębi swego mózgu rozkwitłych pokładów.