Gdańscy gimnazjaliści, podejrzani o molestowanie i znęcanie się nad 14-letnią koleżanką, która potem popełniła samobójstwo, niespodziewanie znaleźli obrońców. Psychologowie z Centrum Interwencji Kryzysowej uważają, że chłopcy powinni wyjść do domu - ujawnia DZIENNIK.
Krzysztof Sarzała, szef Centrum Informacji Kryzysowej i inicjator listu, uważa, że areszt nałożony na nastolatków nie pomoże w sprawie, a jedynie przyczyni się do
dalszej demoralizacji chłopców. "Obawiamy się, że odosobnienie nie wyjdzie nikomu na dobre" - mówi Sarzała. "Oni w tych ośrodkach przeżywają straszne chwile. A
mataczenia ze strony chłopców bym się nie obawiał".
W liscie otwartym czytamy: "Łukasz, Mateusz, Michał, Dawid i Arkadiusz wprost z korytarzy szkolnych zostali zabrani i osadzeni w trybach machiny, która przeznaczona jest dla bezwzględnych przestępców. Są zamknięci, pozbawieni kontaktów z najbliższym środowiskiem, są zastraszani, poniżani, upokarzani. I zwyczajnie cierpią. Żyjemy w głębokim przekonaniu o nieadekwatności wymierzonych przez organ władzy sądowniczej działań i o tym, że są one awychowawcze, amoralne i anachroniczne. Są absurdalnie niezgodne z pedagogiką i psychologią wychowawczą XXI wieku".
Gdański Sąd Rodzinny nie podziela tej opinii. Kilka dni temu zapadła decyzja, że gimnazjaliści mają spędzić za kratkami trzy miesiące. Nie wyjdą nawet na świąteczne przepustki. "Dostaliśmy opinie z ośrodka w Chojnicach dotyczące dwóch chłopców. Obie są negatywne" - mówi sędzia Rafał Terlecki.
W liscie otwartym czytamy: "Łukasz, Mateusz, Michał, Dawid i Arkadiusz wprost z korytarzy szkolnych zostali zabrani i osadzeni w trybach machiny, która przeznaczona jest dla bezwzględnych przestępców. Są zamknięci, pozbawieni kontaktów z najbliższym środowiskiem, są zastraszani, poniżani, upokarzani. I zwyczajnie cierpią. Żyjemy w głębokim przekonaniu o nieadekwatności wymierzonych przez organ władzy sądowniczej działań i o tym, że są one awychowawcze, amoralne i anachroniczne. Są absurdalnie niezgodne z pedagogiką i psychologią wychowawczą XXI wieku".
Gdański Sąd Rodzinny nie podziela tej opinii. Kilka dni temu zapadła decyzja, że gimnazjaliści mają spędzić za kratkami trzy miesiące. Nie wyjdą nawet na świąteczne przepustki. "Dostaliśmy opinie z ośrodka w Chojnicach dotyczące dwóch chłopców. Obie są negatywne" - mówi sędzia Rafał Terlecki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz