Dziennik Gazeta Prawana logo

Będą reklamować na ulicach miłość do Polski

12 października 2007, 14:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dziś na billboardach polskich miast zawisną plakaty reklamujące... miłość do ojczyzny. To promocja akcji "Patriotyzm Jutra" Narodowego Centrum Kultury. Jej twórcy są przekonani, że kochania Polski można nauczyć - pisze DZIENNIK.

Z plakatów uśmiecha się 19-letni Filip Wolski, mistrz olimpiady informatycznej, który zarzeka się, że zostanie w kraju, choćby go nawet wozem ciągnęli za granicę, oraz 16-letnia Magda Giza, opiekunka kapliczek na warszawskiej Pradze. To przedstawiciele młodego pokolenia patriotów, obok nich widnieją twarze dwójki kolejnych, tyle że starszych o pół wieku - Kazimiery Kamińskiej, torturowanej przez UB, i majora Janusza Brochwicza-Lewińskiego "Gryfa".

"Ideą przewodnią było połączenie tradycji z nowoczesnością, bohaterowie na billboardach mają więc wymiar symboliczny" - tłumaczy Krzysztof Noworytko z Narodowego Centrum Kultury, koordynator projektu. O samym programie mówi: "Twarz nowoczesnego patriotyzmu stworzą ludzie, my im dajemy możliwości, wskazujemy cel, a oni sami wybiorą drogę, jaka ich do tego celu poprowadzi" - przyznaje.

"Patriotyzm jest wymarłym hasłem, wzniosłym i górnolotnym, o prawdziwym patriotyzmie można mówić tylko w sytuacjach zagrożenia kraju, a tego akurat nie ma" - tłumaczy Beata Stachowska, studentka z Warszawy. "Nie wieszam flagi na święto narodowe, nie śpiewam z pietyzmem hymnu, więc chyba nie jestem patriotką" - dodaje Iza Kamińska, studentka UMCS w Lublinie.

Twórcy programu "Patriotyzm Jutra" właśnie do takich ludzi chcą dotrzeć. Nie na lekcji historii, ale np. na hip-hopowym koncercie. Muzyka jest jednym z najbardziej skutecznych sposobów opowiadania o tragicznych kartach polskiej historii. Innym sposobem na dotarcie do młodych ludzi może być komiks.

Zdaniem prof. Jadwiga Staniszkis, socjologa, to dobry trop. "Wykorzystanie kultury masowej jako środka do przekazania głębszych treści może przynieść sukces. Takie metody budzą emocje, a te emocje w pozytywny sposób przeniosą się na symbole narodowe" - mówi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj