"Ich koleżanka, 17-letnia Aleksandra P., dostała zarzuty udziału w pobiciu i zacierania śladów przestępstwa. Prokurator zastosował wobec niej dozór policyjny" - powiedziała Agnieszka Kwiatkowska z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
21-letni pocięty nożami student omal nie stracił życia. Tylko za to, że zwrócił uwagę 15-letniej koleżance nożowników, Ninie P. Jechał autobusem. Chciał, żeby dziewczyna przesunęła nogę, bo chciał wysiąść. Ta odpowiedziała wulgarnie, zaczęli się kłócić. Ale pijanym bandytom było jeszcze mało. Wyszli za studentem z autobusu, zaczęli bić, a gdy uciekał, dopadli go i siedem razy dźgnęli. Dostał w pierś i brzuch.
Chirurgom ledwo udało się go uratować. Na stół operacyjny trafił nieprzytomny, w ciężkim stanie. Wciąż nie jest z nim najlepiej, ale lekarze są już spokojni. Chłopak odzyskał już przytomność, złożył nawet zeznania policjantom.