Tragedia w kopalni "Wesoła" w Mysłowicach. Zginął 43-letni górnik. To pierwsza śmierć w polskiej kopalni w tym roku.
Górnik pracował na głębokości 665 metrów. Nieopatrznie wszedł na trasę transportu przenośnika. Wózek przewożący węgiel przygniótł go. Mężczyzna zginął na miejscu.
Pracował w górnictwie od 20 lat. W tej kopalni był zatrudniony od 1998 roku. Zostawił żonę i dwójkę dzieci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|