Dziennik Gazeta Prawana logo

Upozorowali wypadek - zatrzymali złodzieja

12 października 2007, 15:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Złodziej luksusowego audi, gdy zobaczył tira tarasującego drogę, od razu się zatrzymał. Myślał, że to wypadek. Jednak gdy stanął, zza ciężarówki wybiegli policjanci z bronią. Przestępca nawet nie próbował uciekać.

Gliwiccy policjanci dostali cynk od kolegów z Wrocławia, że autostradą A4 pędzi kradziona limuzyna. Mundurowi od razu ruszyli za przestępcą. Nie było jednak wyjących syren, pędzących radiowozów czy strzelaniny.

"Policjanci nie chcieli ryzykować pościgu. Bali się o życie i zdrowie zwykłych kierowców" - mówi dziennikowi.pl aspirant Marek Słomski, rzecznik gliwickiej policji. Dlatego użyli podstępu. Poprosili kierowcę tira, by zatarasował drogę. Ten od razu się zgodził. Wtedy policjanci poustawiali trójkąty ostrzegawcze udając, że właśnie był wypadek.

Złodziej nie podejrzewał podstępu. Stanął spokojnie w korku, bo nie chciał zwracać na siebie uwagi. Wtedy do akcji wkroczyli antyterroryści. Wyciągnęli przestępcę z auta i rzucili na ziemię.

Samochód, wartości 320 tys. zł, został skradziony miesiąc temu. Teraz auto, bez żadnych uszkodzeń, wróci do właściciela.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj