Dziennik Gazeta Prawana logo

Oszuści zostawiają dowody zamiast pieniędzy

12 października 2007, 15:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zamiast pieniędzy zostawiają w taksówkach dowody. Ale już nie wracają, żeby zapłacić. Taksówkarz zostaje z dowodem i bez pieniędzy. A oszuści są bezkarni - po prostu wyrabiają sobie nowy dokument. To coraz popularniejsza praktyka w Łodzi.

Tak oszukiwani są nie tylko taksówkarze, ale również hotele i stacje benzynowe. Gdy przychodzi do płacenia, oszust rozkłada ręce i mówi, że zapomniał portfela, ale ma dowód osobisty. I obiecuje przyjść później, żeby oddać pieniądze. Wtedy pracownicy albo spisują dane, albo zatrzymują dokument. Jednak oszusta już najczęściej więcej nie widzą.

Oszukani zostają z bezużytecznym dokumentem, a jego właściciel wyrabia sobie nowy za 30 złotych. Rekordziści robią to nawet 20 razy! Jak pisze "Express Ilustrowany", prawo zabrania osobom nieuprawnionym zatrzymywania dokumentów, a oszusta nie można pozwać. Tłumaczy bowiem, że... zapłacić zapomniał i najwyżej reguluje rachunek później. Najczęściej jednak oszukani machają na to ręką. Dzięki temu oszuści tankują, jeżdżą taksówkami i mieszkają za pół darmo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj