Według najnowszych informacji opozycyjna partia Petera Magyara, Tisza, może liczyć na 138 miejsc w 199-osobowym parlamencie. To dane po po podliczeniu niemal 99 proc. głosów oddanych w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech.
Zmiana pasków w TV Republika
Późnym wieczorem w niedzielę sytuacja wyglądała jednak inaczej. Po zliczeniu części głosów. TV Republika skorzystała z okazji, aby ogłosić zwycięstwo Orbana. Na ekranie pojawił się takie pasek: "Cząstkowe wyniki: wielkie zwycięstwo Orbana. Fidesz 48 proc., Tisza 43". Po kilkudziesięciu minutach został zastąpiony innym: "Wybory na Węgrzech. Trwa zliczanie głosów"
Skomentował to Krzysztof Brejza z KO. "A w rusPiSowskiej propagandzie: Już nie ma ani »wielkiego« zwycięstwa, ani zwykłego zwycięstwa, już trwa zliczanie głosów" - napisał polityk na platformie X.
Wybory na Węgrzech: Konstytucyjna większość opozycji
Koalicja Fidesz-KDNP pod przewodnictwem premiera Viktora Orbana może liczyć na 55 mandatów w parlamencie. Orban pogratulował już wcześniej Magyarowi zwycięstwa. Swoich przedstawicieli w izbie będzie miała również skrajna prawica – Ruch Naszej Ojczyzny (Mi Hazank), który może uzyskać 6 miejsc.
Wynik opozycyjnej partii Tisza daje jej większość niezbędną do zmiany konstytucji oraz ustaw przyjętych przez rząd Orbana w ciągu ostatnich 16 lat jego nieprzerwanych rządów. Przywódcy wielu krajów europejskich pogratulowali Magyarowi zwycięstwa. W niedzielnych wyborach parlamentarnych odnotowano rekordową frekwencję - do godz. 18.30 w wyborach zagłosowało prawie 78 proc. wyborców, czyli ponad 5,85 mln osób