Matka dziecka przez całą sobotę piła alkohol ze szwagrem. Późnym wieczorem mieszkająca po sąsiedzku babcia, która przyszła do wnuczki, zobaczyła, że dziewczynka chwieje się na nogach i wymiotuje. Wezwała pogotowie; dziecko odwiezione zostało do szpitala. Lekarz dyżurny stwierdził zatrucie alkoholem i zawiadomił policję.

Matka dziecka miała ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Dziewczynka w najbliższym czasie nie wróci pod jej opiekę.
O jej losie zdecyduje sąd rodzinny.