Do wojska nie pójdziesz, jeśli matka natura poskąpiła ci wzrostu i mierzysz nie więcej niż 155 cm. Również poborowi, którzy nadmiernie opychali się w przeszłości smakołykami i teraz według nomenklatury wojskowej mają tzw. brzuch piwny, czyli są po prostu otyli, nie trafią do jednostek. Ale uwaga! Armia nie precyzuje, od ilu nadmiernych kilogramów zaczyna się otyłość. A to oznacza, że zasiadający w komisji lekarze w zależności od własnego humoru przyznają określoną kategorię zdrowia. To ona decyduje potem kiedy i do jakiej jednostki trafisz.
Te kategorie to: A - oznacza, że jesteś zdrowy jak byk i nadajesz się do służby; B - dostaniesz odroczenie na kilka miesięcy i jesteś czasowo niezdolny do służby, bo na przykład masz właśnie rękę w gipsie; D - jesteś niezdolny do służby podczas pokoju; E - oznacza trwałą niezdolność do tupania w kamaszach. Nie jest tajemnicą, że o tej ostatniej kategorii marzy większość poborowych.
Jest cała lista chorób i dolegliwości, które zwalniają od służby w wojsku. Przepuklina przeponowa, hemoroidy, zakażenie wirusem HIV, padaczka, moczenie nocne, zaburzenia osobowości, alkoholizm, sprawność umysłowa poniżej przeciętnej, brak nogi lub ręki, brak palców, płaskostopie, rozległe żylaki, nowotwory lub brak obu jąder. Kilkaset innych okoliczności, które automatycznie spowodują, że nie trafisz do jednostki wojskowej, jest wymienionych w Dziennikach Ustaw.
Komisja lekarska
Przed komisją nie warto jednak symulować. Lekarze mają swoje metody na sprawdzenie, czy na przykład udajesz, że cierpisz na głuchotę. Wystarczy, że kiedy będziesz wychodził już z badania, zadowolony, że właśnie wyprowadziłeś armię w pole, zza twoich pleców dojdzie nagle szept, że zostawiłeś portfel z dokumentami i pieniędzmi na biurku. Wystarczy, że odruchowo się odwrócisz…
Niewiele da też udawanie, że masz sztywną jedną nogę, którą poturbowałeś podczas jazdy na nartach lub desce. Lekarze za biurkiem niby uwierzą, ale całkiem przypadkiem pod twoje stopy spadnie kubek z herbatą, który automatycznie podniesiesz, schylając się.
Dlatego stając przed komisją, warto mieć udokumentowany przebieg choroby. Wszystkie zaświadczenia z leczenia w szpitalach, o poważnych urazach, wadzie wzroku itp. trzeba zgromadzić wcześniej. Niewiele pomoże zaświadczenie z przychodni psychiatrycznej o tym, że cierpisz np. na schizofrenię, jeśli wydano je na kilka dni przed terminem badania w komisji. Lekarze po prostu nie uwierzą. Skierują cię na dodatkowe badania. Z drugiej strony możesz ich sam zażądać, jeśli komisja nie uwierzy w prawdziwą dolegliwość.
Obojętnie, jaką kategorię zdrowia przyzna ci komisja, możesz się z tą decyzją nie zgodzić. Masz 14 dni na odwołanie się do wojewódzkiej komisji lekarskiej. Jeśli i to nie pomoże, ostatnią instancją, do której można się odwoływać, jest Naczelny Sąd Administracyjny.
Odroczenie i służba zastępcza
Możesz ubiegać się o odroczenie służby wojskowej jeśli uczysz się lub studiujesz - nawet wieczorowo lub zaocznie. Także wtedy, gdy opiekujesz się kimś ciężko chorym w rodzinie. Aż czterdzieści procent poborowych otrzymuje co roku decyzję o odroczeniu służby wojskowej ze względu na zły stan zdrowia.
Ci, którzy nie chcą służyć w wojsku z powodów etycznych i religijnych, mogą starać się o służbę zastępczą. Średnio co roku wnioskuje o to 2-3 proc. podlegających poborowi. Służba taka polega na wykonywaniu prac np. w urzędach gmin, domach spokojnej starości, przychodniach, bibliotekach czy muzeach. Czas trwania służby zastępczej to 18 miesięcy, a dla absolwentów szkół wyższych - sześć miesięcy. Możesz też odrobić wojsko służąc w policji lub straży granicznej. Wówczas potrwa to 12 miesięcy.
Jeżeli poborowy nie dostanie powołania do wojska w ciągu 18 miesięcy od stawienia się do poboru, przejdzie do rezerwy. Ale uwaga! Nie oznacza to, że po wyjściu z komisji pojedziesz do pracy na trzy lata do Wielkiej Brytanii i tym samym problem będziesz miał z głowy. Po powrocie musisz się zgłosić na komisję. Nie ma już także górnej granicy wieku, określającej, do kiedy można wezwać poborowego do odbycia zasadniczej służby wojskowej. Powołanie może dostać też i 30-latek.
Tegoroczny pobór obejmie mężczyzn urodzonych w 1988 roku. Obowiązkowi zgłoszenia podlegają także urodzeni w latach 1983-1987, którzy dotychczas się nie stawili. Pobór dotyczy też osób, które ukończyły 18 lat i na ochotnika zgłosiły się do odbycia zasadniczej służby wojskowej.
Do stawienia wezwani będą też poborowi urodzeni w roku 1987 i wcześniej, uznani poprzednio za czasowo niezdolnych do odbycia czynnej służby wojskowej ze względu na stan zdrowia.
Poborowi podlegają w tym roku również kobiety urodzone w latach 1979-1989, które w roku szkolnym 2006/2007 kończą naukę w szkołach medycznych i weterynaryjnych oraz na niektórych kierunkach psychologicznych.