Dziennik Gazeta Prawana logo

Ćwierć miliona dolarów przemycane na Okęciu

12 października 2007, 15:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
239 tysięcy 731 dolarów, 10 tysięcy 815 euro i 17 tysięcy 200 forintów - tyle miał przy sobie podróżny ze słowackim paszportem, który chciał wsiąść na warszawskim Okęciu do samolotu lecącego do Budapesztu. Był szczerze zaskoczony, że celnicy oskarżyli go o przemyt.

Gotówkę najzwyczajniej upchnął w bagażu. "Podróżny początkowo wyjaśniał, iż był przekonany, że jako obywatel Unii Europejskiej nie potrzebuje pozwolenia na wywóz dewiz. Tłumaczył też, że do Polski, z pieniędzmi wjechał samochodem" - opowiadał Wojciech Zacharjasz z nadwiślańskiej Straży Granicznej.

Nie dość, że miał walizkę wypchaną pieniędzmi, to na dodatek zaczął się mylić z zeznaniach. Twierdził nawet, że pieniądze przekazała mu w Polsce nieznana osoba. To zaniepokoiło celników. Zatrzymali podróżnego i starają się wyjaśnić, skąd wziął te pieniądze. Za przemyt grożą mu trzy lata więzienia.

Zgodnie z prawem podróżni mogą bez dodatkowych zezwoleń przewozi przez granicę gotówkę o równowartości 10 tysięcy euro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj