Szczegóły misji naszych komandosów w Afganistanie objęte są tajemnicą. Na razie 80 żołnierzy aklimatyzuje się, sprawdza sprzęt i łączność. Zdolni do walki będą za kilka dni.

Ich głównym zadaniem będzie polowanie na terrorystów w okolicach Kandaharu. Wspólnie z komandosami z innych krajów będą ich szukać w grotach i jaskiniach. Największym zagrożeniem są nie tylko talibowie, ale również miny, które - sprytnie zamaskowane - chronią wejścia do ich siedzib. Nasi żołnierze w terenie będą od kilku do kilkunastu dni. Do głównej bazy będą wracać co pewien czas, by zregenerować siły i uzupełnić zapasy.

Co ciekawe, wśród żołnierzy, którzy wezmą udział w akcjach bojowych, są między innymi księgowy, logistyk i kapelan. Komandosi zostaną w Afganistanie do połowy października. Niektórzy z naszych komandosów znają Afganistan. Byli tam już w 2002 roku.

GROM powstał w 1990 roku, a jego twórcą i pierwszym dowódcą był generał Sławomir Petelicki. Początkowo jednostka podlegała MSWiA, potem przeniesiono ją do MON. Żołnierze tej formacji szkolili się u amerykańskich jednostek specjalnych. Wykuta została ona na wzór najlepszego oddziału tego typu na świecie - brytyjskiej SAS. Większość informacji o jednostce jest objęta tajemnicą. Nazwiska i dane osobowe żołnierzy są zmieniane. Nasi komandosi brali udział w misjach na Haiti, w Slawonii, Kosowie, Afganistanie, Zatoce Perskiej i w Iraku.