Dziennik Gazeta Prawana logo

Marzeniem była Polska

5 listopada 2007, 12:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Wybitna poetka brytyjska średniego pokolenia. Autorka wielu tomów poetyckich, laureatka kilku nagród literackich. Urodziła się w Gainsborough (Lincolnshire), studia anglistyczne ukończyła w Oksfordzie. Żyje niejako na peryferiach literackiego świata Wielkiej Brytanii (ostatnio pracuje w rodzinnej firmie metalurgicznej). Należy wspomnieć o szczególnej właściwości jej poetyckiego tworzywa, w którym przedmiot emocjonalnej wrażliwości łączy się w jakąś ontologiczną jedność ze światem przyrody. Ten ostatni nie ma cech arkadyjskich ani tym bardziej nie służy prostej ornamentacji.

Dla czytelnika polskiego pozytywnym zaskoczeniem jest piękny wiersz o generale Władysławie Sikorskim, napisany i opublikowany w czasie stanu wojennego. Wczucie się w jego marzenia o "Polsce rozległej i wolnej" u poetki brytyjskiej, urodzonej równo 10 lat po tragicznej śmierci generała, jest sprawą tyleż niezwykłą, co wzruszającą.

p

"Generał Sikorski" - jasno widnieje na karcie
Nie podręcznika historii, ani teatralnej sztuki
Lecz w katalogu roślin, pod ryciną
Clematis, powojnika, rudego i posępnego jak ów dzień.

On nie utonął wśród wzburzonych fal
Ani padł w kawaleryjskiej szarży. Zginął
Kiedy samolot wpadł w mroczną toń morza
Dawniejszego niż spisek, niewykryty przez przypływy wód.

Jego marzeniem była Polska, rozległa i wolna.
Jaką nie jest dziś. Clematis zaś słynące z łakomstwa
Wypijają wodę haustami jak koń
Który ją chłepcze z kałuży wraz ze lśniącymi glistami.

Mój kwiat jest purpurowy, prawie jak królewski
Dopóki nie zniknie za czerwoną kratą.
Gdzie są korzenie? Pogrążyły się same
Pod przyjazną murawą, umarłe

(Choć to tylko kości). Brunatne i mocne
Prą obrosłe ziemią. Ale niewidoczne
Bez śladu w potężnej przestrzeni
Jak tropy starców na ścieżce zasypane śniegiem.

Ich ludzie, milczący w tramwajach
Myślą może, mniej z lękiem niż z rozpaczą,
O tym człowieku pomniejszonym do samego nazwiska,
O tym krwawym kwiecie, który rozświetla sfery.

Czegoż pragnęli, ci ludzie wojen?
Nie chcieli trybunałów ani przebaczenia
Im nie chodziło o naszą winę czy łzy,
Pragnęli deszczu. Co siecze nasze ogrody.

Śpiewam dla siebie, mówi Carmen, uśmiechem
Kwitując kłamliwe wykręty. Jest uwięziona.
Żołnierz przy drzwiach, spieszna uliczka. Łapiąc z trudem oddech
śpiewa dla niego.
Ogarnia ją zapał. On myśli (jest w błędzie)
Że znów tę podniosłą pieśń słyszeć będzie.

Linda umarła. Dziecko sąsiadki.
Wciąż dzwonią sąsiedzi. Wstrząs, mówią
Ona odmawia jedzenia. Wydaje się ptakiem
O drobnych kosteczkach, z miną żółtodzioba
Ogarnia mnie smutek. Nie daję go poznać po sobie.
Czy ptak mrący z głodu zapomni o grobie?

Może po obudzeniu, między
Wstaniem a lustrem, drogą a dniówką
Próbujesz dobrać ton. Trafiasz na rozgałęzienie
Melodii jak głogu krzew, jeszcze zielony
Kurz biały jak śnieg osiada na wszystkim
Uciekaj, z pokoju, z holu pustką zawiewa
Mijasz ciemne wiszące kotary. Śpiewasz.

Myślałam, że on umiera, starzec
Który przeżył wojny, widział zrujnowane ulice
I rosnące szklane wieżowce, i tych co się ostali, bogaczy,
Podlewałam swój ogród w majowym upale.
Słońce zawsze świeci mocniej przed walką.
W domu przypięłam krzyż do czegoś, co
Jak myślałam, mogę utracić w jakiejś przyszłości jałowej
Bo teraz byłam zbyt napięta mając zajęć mrowie.

Nie umarł, co prawda, ni kartki jeszcze nie spalił
Ze swych dokumentów, lecz telefonował głośno i gniewnie.
Szalał, by go wypuścić. Nigdy go nie widziałam, lecz ujrzałam
Spienioną wodę z drenu pulsującą w blaskach
Przy przerosłych sino-zielonych pnączach kapryfolium
Tworzyła kręgi, krople coraz gęściejsze spadały
Jak z fajerwerków rozprysłych: w każdym rozjarzonym sztonie
Świst wiatru się spaja z krzykiem w telefonie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj