Tekst powrócił na swoje miejsce w rubryce satyrycznej, a na głównej stronie "Welt Online" umieszczono artykuł dotyczący polskiej reakcji na publikację o Janie Pawle
II.
Redaktor satyrycznej rubryki "Die Welt Online" Matthias Heine jest zaskoczony rekacją w Polsce na tę publikację: „Tekst w mniejszym stopniu wyśmiewa papieża Jana
Pawła II, a bardziej absurdy katolickiej wiary w cuda i biurokrację procesu kanonizacyjnego” - tłumaczy. Według niego satyryczny dział internetowego wydania gazety wielokrotnie
znacznie ostrzej wyśmiewał niemieckiego papieża Benedykta XVI i nie wywoływało to takiej reakcji. "To dowodzi, że większą rolę niż wiara odgrywa tu urażona duma narodowa"
- twierdzi Heine.
Przez większość dnia artykuł był niedostępny na stronie internetowej gazety. Jak informowała redakcja "Die Welt", został zdjęty po proteście polskiej ambasady. Została
jednak galeria zdjęć, mających ilustrować rzekome dowody na cuda Jana Pawła II.
Wśród nich jest np. fotografia papieża jadącego papamobile po bieżni stadionu sportowego. Pod zdjęciem napisano, że to moment zdobycia złotego medalu na igrzyskach paraolimpijskich w Port Parkinson.
Zdjęcie papieża z Fidelem Castro opatrzono komentarzem, że kubański dyktator unika od 50 lat śmierci z rąk agentów amerykańskiej CIA tylko dlatego, że spotkał się z Janem Pawłem II.
Pod kolejnymi fotografiami komentarze są w równie złym guście. W jednym z nich gazeta drwi, że wierni rozpoznali wizerunek papieża w korzeniu pochodzącym z lasu pod Katowicami.
Na innym zdjęciu papież podczas wizyty w Niemczech w 1982 roku przechodzi obok dużej złotej kuli. Podpis głosi, że w "studiu sportowym" telewizji ZDF Jan Paweł II miał strzelać bramki: "Na oczach milionów widzów skórzana piłka zamieniła się w złoto. Po kilku dniach również pęknięta stopa Jana Pawła II zrosła się".
Publikację "Die Welt Online" ostro skrytykował były ambasador Izraela w Polsce. "To niegodziwe. Przekroczono pewne granice, bo żadna gazeta nie powinna robić sobie
dowcipów z choroby Parkinsona. I to nieważne, czy pisze o papieżu, czy o zwykłym człowieku" - mówi dziennikowi.pl Szewach Weiss.
"Nigdy w życiu nie pozwoliłbym sobie na narysowanie karykatury czy napisanie dowcipu o chorobie. Są państwa, w których jest to sprawa kryminalna. Takie rzeczy przeczą
humanizmowi" - dodaje były ambasador Izraela.
Krytycznie o publikacji "Die Welt Online" wypowiedział się też prezydent Lech Kaczyński: "Jestem politykiem jednoznacznie prozachodnim, ale niektóre cechy tamtej
kultury, które w ostatnim roku w różnych miejscach się niejako zaprezentowały, są w najwyższym stopniu niepokojące" - uważa prezydent.