Partia zdecydowała się wycofać z rządu po tym, gdy premier Silina, liderka liberalno-konserwatywnej Nowej Jedności (JV), zażądała dymisji ministra obrony Andrisa Sprudsa, reprezentującego Postępowców. Zdaniem szefowej rządu minister stracił zaufanie społeczne po niedawnym incydencie z dronami. Ukraińskie bezzałogowce, nadlatujące od strony Rosji, wtargnęły w ostatnich dniach w przestrzeń powietrzną Łotwy i uderzyły w zbiorniki paliwa nieopodal wschodniej granicy państwa.
"Obaliła własny rząd"
"Silina obaliła własny rząd i teraz (gabinet) jest w zasadzie niezdolny do funkcjonowania" - powiedział lider Postępowców Andris Szuvajevs, zaznaczając, że albo premier ogłosi swoją rezygnację, albo Sejm (Saeima) zagłosuje w sprawie wotum nieufności. Obecnie rządowi Siliny, wspieranemu także przez Związek Zielonych i Rolników (ZZS) oraz kilku posłów niezrzeszonych, będzie brakować dziewięciu głosów. Po wyjściu Postępowców z koalicji rząd mógłby liczyć na 41 głosów w 100-osobowym jednoizbowym parlamencie.
Ukraińskie drony wtargnęły w przestrzeń powietrzną Łotwy
O wtargnięciu w przestrzeń powietrzną dwóch dronów poinformowało w czwartek w ubiegłym tygodniu łotewskie wojsko. Uszkodzone zostały cztery puste zbiorniki na ropę w Rzeżycy. Nie doszło do pożaru, ale podjęto czynności w celu schłodzenia jednego ze zbiorników. Nikt nie został ranny ani zabity.