Dziennik Gazeta Prawana logo

Minister obrony państwa NATO podał się do dymisji. Incydent z ukraińskimi dronami

dzisiaj, 21:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Andris Spruds
Andris Spruds podał się do dymisji/East News
Minister obrony Łotwy Andris Spruds podał się w niedzielę do dymisji po incydencie z ukraińskimi dronami, które wtargnęły w łotewską przestrzeń powietrzną z Rosji i uszkodziły zbiorniki na ropę. Rezygnacji szefa resortu domagała się premierka Łotwy Evika Silina.

Szefowa rządu, która argumentowała, że systemy antydronowe nie zostały dostatecznie szybko uruchomione, wyznaczyła na nowego ministra pułkownika Raivisa Melnisa. Premierka napisała ponadto na platformie X, że Spruds stracił zaufanie jej i opinii publicznej.

Brak zabezpieczenia przestrzeni powietrznej

"Incydent z dronem w tym tygodniu wyraźnie pokazał, że kierownictwo polityczne sektora obronnego nie dotrzymało obietnicy zapewnienia bezpiecznej przestrzeni powietrznej nad naszym krajem" - napisała Silina.

Uszkodzone przez drony zbiorniki na ropę

Spruds powiedział na pospiesznie zwołanej konferencji prasowej, że chce uchronić łotewską armię przed jej instrumentalnym traktowaniem dla osiągnięcia celów politycznych. O wtargnięciu w przestrzeń powietrzną dwóch dronów poinformowało w czwartek łotewskie wojsko. Uszkodzone zostały cztery puste zbiorniki na ropę w Rzeżycy. Nie doszło do pożaru, ale podjęto czynności w celu schłodzenia jednego ze zbiorników. Nikt nie został ranny ani zabity.

Ukraina gotowa do współpracy

Wcześniej w niedzielę szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha po rozmowie ze swoją łotewską odpowiedniczką Baibą Braże oświadczył we wpisie na X, że incydenty z dronami na Łotwie były wynikiem rosyjskiej walki radioelektronicznej obliczonej na "skierowanie ukraińskich dronów z dala od ich celów w Rosji". Sybiha potwierdził gotowość Ukrainy do współpracy z państwami bałtyckimi i Finlandią dla zapobiegania takim incydentom; zadeklarował, że Kijów gotów jest zaangażować w to swoich specjalistów.

Zawiodły łotewskie systemy

W piątek dowódca sił zbrojnych Łotwy gen. Kaspars Pudans ocenił, że łotewskie systemy zawiodły, nie wykrywając wlatującego od strony Rosji drona, i zapowiedział, że wojsko zbada, czy obecna obrona powietrzna na granicy wschodniej jest wystarczająco skuteczna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj