Putin oznajmił na konferencji prasowej na Kremlu po sobotnich obchodach Dnia Zwycięstwa, że ewentualne spotkanie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim byłoby możliwe tylko po uzgodnieniu trwałego porozumienia pokojowego.
Putin: Zełenski ma przyjechać do Moskwy
Wyjaśnił, że premier Słowacji Robert Fico, który złożył wizytę w Moskwie z okazji Dnia Zwycięstwa, przekazał mu wiadomość od Zełenskiego o gotowości do spotkania. "Ale słyszymy to nie po raz pierwszy" - dodał. Jak relacjonuje dpa, rosyjski przywódca oznajmił też, że jest gotowy na bezpośrednie rozmowy z Zełenskim, ale w stolicy Rosji. "Każdy, kto chce się ze mną spotkać, musi przyjechać do Moskwy" - powiedział. Z drugiej strony dodał jednak, że możliwe byłoby spotkanie z Zełenskim "w kraju trzecim", gdyby zawarte zostało "długotrwałe porozumienie pokojowe" - podaje dpa.
Niemiecka agencja zwraca uwagę, że Zełenski wykluczył podróż do Moskwy. Odpowiadając na pytanie o to, czy pomoc Zachodu dla Ukrainy nie idzie za daleko, Putin powiedział: - Zaczęli intensyfikować konfrontację z Rosją, która wciąż dziś trwa. Sądzę, że ta sprawa zbliża się do końca, ale sytuacja jest nadal poważna.
Putin o wdzięczności dla USA
Dodał, że Moskwa jest wdzięczna Stanom Zjednoczonym za ułatwianie podjęcia rozmów, ale negocjacje pokojowe to "sprawa tylko Rosji i Ukrainy". "Financial Times" napisał w czwartek, cytując szefa Rady Europejskiej Antonio Costę, że UE przygotowuje się na ewentualne rozmowy pokojowe z Putinem, a prezydent Zełenski zaaprobował ten plan. Zapytany przez dziennikarzy, czy jest skłonny zaangażować się w rokowania z Europejczykami, Putin powiedział: - Dla mnie osobiście były kanclerz RFN Schroeder jest preferowanym (mediatorem).
Przyjaźń rosyjsko-niemiecka - Schroeder i Putin
Dpa przypomina, że Schroeder i Putin są uważani za przyjaciół. Jak jednak komentuje radio Swoboda, Schroeder jest politykiem, który w Niemczech utracił wiarygodność. Według "Financial Timesa" przywódcy krajów unijnych rozważają podjęcie negocjacji pokojowych z Putinem, ponieważ państwa Wspólnoty są coraz bardziej sfrustrowane rozmowami, jakie w tej sprawie prowadzi administracja prezydenta USA Donalda Trumpa. Ponadto Europa obawia się, że rozmowy prowadzone pod egidą Waszyngtonu niebezpiecznie marginalizują UE i może ona zostać zmuszona do zaakceptowania porozumienia, które uważa za niewłaściwe.