Dziennik Gazeta Prawana logo

Lekarze: Albo spotkanie z premierem, albo strajk

13 października 2007, 14:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Fiasko rozmów lekarzy z ministrem zdrowia. Chcieli kolejnych podwyżek, ale Zbigniew Religa powiedział, że kurek już jest zamknięty, bo pieniędzy nie ma. 21 maja musimy się przygotować na ogólnopolski strajk lekarzy. Chyba że spotka się z nimi premier.

Lekarze twierdzą, że są zdeterminowani, by naprawiać system opieki zdrowotnej w Polsce. Ale - jak mówią - bez podwyżek nie ma na to szans. "To niedopuszczalne, by lekarz zarabiał tyle, co pomocnik murarza" - mówił Krzysztof Bukiel, szef lekarskiego związku zawodowego. Związkowcy chcą podwyżek do 5 tys. złotych brutto dla lekarzy bez specjalizacji i do 7,5 tys. dla specjalistów. Dla Religi to zbyt wygórowane żądania.

Minister powtórzył, że w tym roku pieniędzy na podwyżki płac personelu medycznego już nie ma. I dodał, że przecież od października zeszłego roku lekarze dostają pensje wyższe o 1/3. W sumie z budżetu poszło na nie ponad 4 miliardy zł.

Co z tego wyniknie? Lekarze grożą ogólnopolskim protestem. Miałby ruszyć już 21 maja tego roku. Czy jednak ruszy? Jak mówią lekarze, jedynym argumentem, żeby zatrzymać przygotowania do strajku, byłoby spotkanie z premierem Kaczyńskim.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj