Dziennik Gazeta Prawana logo

"Najlepsza jest armia z poboru"

13 października 2007, 15:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W obronie terytorium najlepiej sprawdza się wojsko z poboru, bo jest liczne, masowe. Najemnikom brakuje motywacji i oddania - mówi w rozmowie z DZIENNIKIEM gen. dyw. Bolesław Balcerowicz, były rektor Akademii Obrony Narodowej.
Izabela Leszczyńska: Czy Legia Cudzoziemska sprawdziłaby się w Polsce?
Bolesław Balcerowicz:
Traktuję to wyłącznie jako jeden z pomysłów. To bardzo ryzykowne. Francuzi budowali Legię Cudzoziemską przez ponad półtora wieku. Wielka Brytania też przyjmuje cudzoziemców, Gurków z Nepalu, co jest dla nich wielkim zaszczytem. Są sowicie wynagradzani wysokimi emeryturami, które przekraczają wysokość średniego wynagrodzenia w ich kraju. Znakomicie sprawdzili się w I i II wojnie światowej. Ale Polska ma w tej kwestii zerowe doświadczenie! Jak motywować tych ludzi? Jak zdobyć akceptację społeczną? My nawet nie mamy własnej, polskiej armii w pełni zawodowej.

Czy najemnicy broniliby Polski tak jak wojsko narodowe, patriotyczne?
Nie, do tego wojska najemne się wcale nie nadają. W obronie terytorium najlepiej sprawdza się wojsko z poboru, bo jest liczne, masowe. Jednak prawdopodobieństwo tego, że Polska będzie musiała odpierać wroga na swoim terytorium, jest teraz małe, koncepcję armii z poboru można więc odrzucić. Jednak na najemnikach bym nie polegał. Już w XV wieku włoski myśliciel Niccolo Machiavelli nie zostawiał na nich suchej nitki, bo źle bronili krajów. Najemnikom brakuje motywacji, oddania. We współczesnych formacjach cudzoziemskich jedyną motywacją może być chęć przeżycia przygody, zarobienia pieniędzy, czasami dla legionisty liczy się także etos doborowej formacji. Ale ten etos buduje się przez dziesiątki lat, nie wiem, czy do wojska eksperymentalnego ktoś przyjdzie.

A może tych ludzi można by wysyłać na misje? Może chcieliby służyć w polskiej armii w zamian za polskie obywatelstwo? Słyszał pan o takich rozwiązaniach? Co pan o nich sądzi?
Legioniści we Francji mogą starać się o obywatelstwo. Ja jednak nie ryzykowałbym takich rozwiązań. Nie jesteśmy do tego gotowi ani kulturowo, ani emocjonalnie, ani prawnie. Według ONZ zresztą najemnictwo jest prawnie wątpliwe. Francja i Wielka Brytania znalazły jakieś furtki prawne. My musielibyśmy rozwiązywać całą masę problemów. Ale możemy rozpocząć na ten temat dyskusję.

Gen. dyw. rez. Bolesław Balcerowicz, strateg, analityk, były rektor Akademii Obrony Narodowej





Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj