Według UKE, każdy operator powinien zapewnić non stop łączność z ratownikami, w dodatku bezpłatnie, a przez marcową awarię centrali telefonicznej w Białymstoku ludzie nie mogli wzywać pomocy. Telekomunikacja nie wprowadziła jednak żadnej łączności zastępczej. Stąd właśnie dwumilionowa kara.
W Rumiejkach zapaliły się zbiorniki z paliwem. Przerażeni mieszkańcy, widząc słupy ognia, próbowali wezwać straż pożarną. Ale telefony milczały. W końcu jakimś cudem udało się przywołać pomoc.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
