Sytuacja jest na tyle poważna, że powołano sztab kryzysowy. "Chcą znaleźć sposób, by samobójców nie przybywało" - pisze "Super Express".
A mieszkańcy Wągrowca są przerażeni. Tak jak policjanci. "To straszne. Był tydzień, że życie odebrały sobie trzy osoby" - mówi Anna Starzyńska z wągrowieckiej policji. "Prób samobójczych i okaleczeń nawet nie liczymy, bo jest ich tak dużo" - dodaje.
Jak na razie mieszkańcy Wągrowca mają jedno wytłumaczenie na coraz większą liczbę samobójców. "Wszyscy, którzy targnęli się na życie, mieli poważne kłopoty finansowe" - mówią.