Dziennik Gazeta Prawana logo

Bryła węgla zabiła górnika w Mysłowicach

5 listopada 2007, 23:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27-letni górnik pracował w nocy przy obsłudze podziemnego kombajnu. Nagle oderwała się wielka bryła węgla i przygniotła mężczyznę. Niestety, nie miał szans na przeżycie.

Ten tragiczny wypadek wydarzył się w kopalni "Wesoła" w Mysłowicach (Śląskie). Górnik pracował pod ziemią na poziomie 655 metrów. Kiedy przycisnął go wielki kawał węgla, zginął na miejscu. Niestety, natychmiastowa reanimacja się nie powiodła.

To już piętnasta ofiara śmiertelna w górnictwie w tym roku. 27-letni pomocnik kombajnisty był kawalerem.

Pierwszy w tym roku śmiertelny wypadek był właśnie w kopalni "Wesoła". 13 stycznia 43-letni górnik, pracujący przy obsłudze przenośnika taśmowego, wyszedł z bezpiecznego miejsca i został uderzony przez część pracującej maszyny. Zmarł w czasie transportu na powierzchnię.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj