Dziennik Gazeta Prawana logo

Przygnieciony górnik zginął pod ziemią

5 sierpnia 2010, 12:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
42-letni górnik zginął rano w kopalni "Rydułtowy-Anna" w Rydułtowach. Mężczyznę przygniótł ważący blisko tonę element przenośnika. Do wypadku doszło podczas transportu tego fragmentu urządzenia. To dwunasta w tym roku śmiertelna ofiara wypadków w polskim górnictwie, ósma w kopalniach węgla kamiennego.

"Do wypadku doszło na skrzyżowaniu chodników tysiąc metrów pod ziemią. Górnicy transportowali przekładnię przenośnika, która prawdopodobnie zerwała się lub zsunęła, przygniatając jednego z pracowników" - powiedział wicedyrektor departamentu górnictwa w WUG Krzysztof Król. Mężczyzna zginął na miejscu. Jego głowa została przygnieciona do ociosu, czyli bocznej ściany wyrobiska.

Szczegółowe okoliczności wypadku wyjaśni postępowanie prowadzone przez organa nadzoru górniczego. Prawdopodobnie doszło do niego w momencie, gdy górnicy - korzystając z urządzeń transportowych - przenosili ciężki element na drugą stronę taśmociągu.

Zmarły górnik pracował w kopalni od blisko 25 lat, wkrótce miał uzyskać prawa do górniczej emerytury. Pozostawił żonę, osierocił czworo dzieci.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj