Podlasie kończy właśnie wewnętrzną kampanię promocyjną za 550 tys. zł. Wkrótce kampania ma wyjść poza województwo. Podkarpacie za samo opracowanie strategii promocyjnej zapłaciło już 400 tys. zł. Cały czas promuje się Lubelskie, z Lublinem na czele, który w tym roku wyda na reklamę 1,7 mln zł. Do tego dochodzą fundusze na festiwale i karnawały, które nawet w 70 proc. pochodzą z unijnej kasy.

– Carnaval Sztuk Mistrzów okazał się ogromnym sukcesem. Uczestniczyło w nim prawie 50 tys. ludzi – powiedziała nam Agnieszka Oszust z UM Lublina. Dodaje jednak, że na profesjonalne mierzenie efektywności kampanii promocyjnych brakuje niestety pieniędzy.

Śląskie na kampanię z hasłem przewodnim „Pozytywna energia” wydało ponad 7 mln zł. Małopolska reklamuje się za 2 mln zł, a Świętokrzyskie za samą reklamę w internecie, TV i na billboardach zapłaci w tym roku 600 – 700 tys. zł. – Opłacało się. W minionym roku w porównaniu do 2008 r. liczba sprzedanych noclegów w naszym województwie wzrosła o 10 proc. – mówi nam Łukasz Wilczyński z agencji Planet PR, która odpowiada za promocję Świętokrzyskiego.

1,5 mln zł województwo wydało na product placement w serialu „Ojciec Mateusz”. Dzięki temu akcja serialu toczyła się w Sandomierzu. – Teraz jednak plan zdjęciowy będzie m.in. w Kielcach i na Łysej Górze – zdradza Wilczyński.

Zdaniem Dariusza Ziemskiego z firmy Dobra Nasza, marketing miast i regionów będzie się rozwijał coraz szybciej. – Trudno zmierzyć efektywność kampanii, ale pewne jest, że miasta muszą się promować, aby się rozwijać. Tak jest w całej Europie – mówi „DGP” Ziemski.