Dziennik Gazeta Prawana logo

Sutanny i seksowna bielizna nie gryzą się

28 września 2010, 06:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ksiądz prowadził pijany bo bolał go ząb
Ksiądz prowadził pijany bo bolał go ząb/Inne
Sklep z sutannami, biretami i koloratkami nie dziwi. Chyba że można w nim również kupić damskie halki, zwiewne koszulki i zmysłowe topy. A właśnie tak jest w lubelskim salonie wciśniętym między kurią archidiecezji a budynek seminarium.

„Proponujemy szeroki asortyment odzieży dla duchownych: sutanny – na miejscu dopasowanie do każdej sylwetki, koszule kapłańskie (49 zł), koloratki, klerczmeny, birety (65 zł), galanterię damską i męską” – reklamuje się na swojej stronie internetowej Salon Odzieży Czarnej Carmen, dodając, że każdy znajdzie tu coś dla siebie, a także na wspaniały prezent.

Na trop firmy wpadł ksiądz Marek z archidiecezji łódzkiej. Przeczesywał internet w poszukiwaniu niedrogiej sutanny. Kiedy wszedł na stronę lubelskiego salonu, osłupiał. – Czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Damski asortyment widnieje w zakładce obok strojów dla duchownych! Ażurowe topy reklamowane są jako „niezwykle kobiece i seksowne, odcinane pod biustem”, zaś ze zdjęcia i z opisu czarnej sukieneczki na cienkich ramionkach wynika, że ma na lewym boku długi rozporek. To działa na wyobraźnię – stwierdził kapłan.

A jak działa na alumnów i dojrzałych duchownych? Ks. Mieczysław Puzewicz, rzecznik prasowy kurii archidiecezji lubelskiej, bagatelizuje sprawę. – Każdy może sobie wynająć lokal i w nim sprzedawać, co chce – mówi. Ale już Marek Leszczyński, współwłaściciel firmy Indutus Zaopatrzenie Duchowieństwa z Olsztyna, płonie świętym oburzeniem i porównuje sprzedaż sutann i seksownej bielizny dla pań w jednym miejscu do Lichenia, gdzie na jednym straganie widział święte obrazki i prezerwatywy.

Aneta Zdyb, współwłaścicielka Salonu Odzieży Czarnej Carmen, tłumaczy, że początkowo asortyment był przeznaczony dla osób w żałobie. – Sam rynek zweryfikował charakter sklepu. Zorientowaliśmy się, że jest zapotrzebowanie na odzież dla pań. A ponieważ obok nas mieszczą się instytucje kościelne, księża pytali też o sutanny – podkreśla Aneta Zdyb, zaznaczając, że w sklepie stacjonarnym rzeczy dla duchownych i świeckich wystawione są w różnych miejscach.

A gdyby nawet były, to się przecież nie pogryzą. Ojciec Wojciech Jędrzejewski, łódzki dominikanin, dziwi się: po co ksiądz Marek wchodził w zakładkę z damską konfekcją? – Ubranie to ubranie, po co szukać w nim podtekstów religijnych czy erotycznych? – pyta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj