Jak poinformował PAP rzecznik augustowskiej policji Paweł Jakubiak, policjanci przeszukali w piątek tereny wokół jeziora Kolno, zbadali małe zbiorniki i rowy melioracyjne, a także przeszukali gospodarstwa we wsi Rzepiski i znajdujące się tam zabudowania gospodarcze i studnie.

Reklama

Policja informuje, że oprócz poszukiwań w terenie ciągle są prowadzone inne czynności, gdyż funkcjonariusze nie wykluczają, że dziewczynka mogła zostać porwana albo zamordowana. Te czynności będą prowadzone dalej po zakończeniu akcji - informuje Jakubiak.

Dodał, że przez niemal cztery doby policja przeszukała kilkaset hektarów lasów i łąk. W terenie pracowało nawet 250 osób jednocześnie. W akcję były zaangażowane psy tropiące, helikoptery, kamery termowizyjne, prywatny samolot bezzałogowy, ale dziewczynki nie udało się odnaleźć.

"Policja bada wszystkie wątki sprawy, także rodzinne" - dodał Jakubiak.

Jakubiak powiedział, że akcja poszukiwawcza była bardzo trudna, ponieważ las znajduje się na terenie bagiennym. Poszukiwania wymagały dużej koncentracji, teren jest bardzo trudny do penetracji - dodał.

Akcja poszukiwawcza na tak dużą skalę została zakończona, a policja skoncentruje się obecnie na działaniach kryminalnych.



Dziewczynka wyszła z domu we wtorek ok. godz. 16, mówiąc rodzicom, że idzie na grzyby. Przed godz. 19 rodzice powiadomili policję, że dziecko nie wróciło. Wówczas zaczęły się poszukiwania. Matka zaginionej tłumaczy, że Karina bardzo często wychodziła do lasu, ale bardzo blisko i zaraz wracała. Las znajduje się po drugiej stronie drogi, przy której mieszka.

Karina jest jednym z dziesięciorga dzieci w rodzinie. Dziewczynka jest niepełnosprawna, uczy się w szkole specjalnej, ma ok. 150 cm wzrostu, jasne włosy. Była ubrana w dżinsy i jasną kurtkę, miała ze sobą białe wiaderko.

Reklama

Policja prosi, szczególnie kierowców, którzy przejeżdżali w tym czasie drogą krajową nr 8 w okolicach Augustowa i mogli widzieć dziewczynkę, o kontakt pod nr 87 643 93 33 lub pod nr alarmowe 112 i 997.