Dziennik Gazeta Prawana logo

Oto nowe fakty w sprawie smoleńskiej katastrofy

14 października 2010, 12:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Według Ireneusza Szeląga, szefa wojskowej prokuratury prowadzącej śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej co najmniej 19 telefonów komórkowych pasażerów samolotu Tu-154M było aktywnych w chwili katastrofy i będą one jeszcze analizowane w ABW. Prokurator dodał, że telefon "wytypowany jako należący do Lecha Kaczyńskiego" jest w stanie niepozwalającym na taką ekspertyzę.

Szeląg dodał, że polska prokuratura ma plan działań do 10 stycznia 2011 roku.  Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie przygotowuje dwa nowe wnioski o pomoc prawną w całej sprawie - do władz Rosji oraz Białorusi.

Z kolei prokurator generalny Andrzej Seremet ujawnił, że siedem kolejnych tomów akt śledztwa rosyjskiego w sprawie katastrofy smoleńskiej gotowych jest do wysłania do Polski

Śledztwo bardziej dynamiczne?

Podczas czwartkowej konferencji prasowej podsumowującej 6 miesięcy śledztwa Seremet dodał, że 22 listopada rosyjska prokuratura ma dostać od MAK m.in. czarne skrzynki samolotu, co zdaniem Seremeta może zdynamizować rosyjskie śledztwo.

Według Seremeta jest za wcześnie na przedstawienie ustaleń prokuratury. Prokurator generalny przeciwstawił się wielu nieprawdziwym, a nawet zniesławiającym zarzutom formułowanym wobec polskich śledczych. "Prokuraturę można, a nawet trzeba w wielu przypadkach krytykować, ale będę oponował wobec krzywdzących zarzutów" - dodał Seremet. Apelował o minimum zaufania do organów naszego państwa.

Seremet potwierdził, że zapowiadana na ten tydzień wizyta rosyjskich prokuratorów w Polsce nastąpi - na wniosek strony rosyjskiej - w grudniu, podczas pobytu prezydenta Dmitrija Miedwiediewa w naszym kraju. "Ranga tej wizyty przyczyni się do podniesienia rangi naszego spotkania" - dodał.

Wciąż analizują głosy z kokpitu

Zastępca Naczelnego Prokuratora Wojskowego gen. Zbigniew Woźniak poinformował, iż biegli odczytujący nagrania rozmów z kokpitu samolotu poprosili o dodatkowy materiał porównawczy. Dodał, że chodzi o dodatkowe próbki głosów osób, które mogły być w kokpicie.

Zapisy nagranych rozmów z kokpitu bada krakowski Instytut Ekspertyz Sądowych.

"Staramy się, aby materiał, którym dysponują biegli był pełny i dający podstawę do wydania rzetelnej opinii (...) będziemy próbowali uzupełnić te materiały zgodnie z oczekiwaniem biegłych" - powiedział Woźniak. Dodał, że nie wszystkie dostarczone dotychczas przez prokuratorów materiały porównawcze "pozwalają na jednoznaczne określenie osób, które wypowiadały poszczególne słowa".

Ponadto, jak dodał prokurator, biegli badający nagranie konsultują kwestie związane z terminologią lotniczą w języku angielskim i rosyjskim. "Biegli też zwrócili się do nas z prośbą o tego typu konsultacje" - dodał. Dlatego, jak zaznaczył, termin wydania końcowej opinii fonoskopijnej przez biegłych ulegnie przesunięciu.

Woźniak odnosząc się do kwestii kolejnych akt z Rosji gotowych do wysłania do Polski powiedział, że materiały te zawierać mają m.in. protokoły sekcji zwłok ofiar katastrofy. "Całość dokumentacji sądowo-medycznej nie jest jeszcze gotowa, prokuratura rosyjska nie otrzymała od biegłych całości raportu, dostaniemy pewną partię tych dokumentów" - powiedział.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj