Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski rząd prosi o dokumenty. Rosjanie milczą

30 grudnia 2010, 21:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Polska bierze na siebie większą część winy"
"Polska bierze na siebie większą część winy"/AP
Szef MSWiA Jerzy Miller powiedział, że zarówno po stronie rosyjskiej, jak i polskiej były błędy, które przyczyniły się do katastrofy smoleńskiej. Zgromadzone dokumenty nie upoważniają do tego, by zajmować się kwestią ewentualnego zamachu.

"Po obu stronach są błędy. I to jest chyba rzecz, którą już można przyjąć, że to jest wspólne ustalenie" - powiedział w czwartek w TVN24 Miller, który stoi na czele polskiej komisji badającej przyczyny katastrofy.

Pytany o to, czy Rosjanie przyznali się do błędów, odpowiedział: "są dokumenty, ale są również rozmowy, bo przecież nie da się wspólnie szukać prawdy, siedząc jedni w Moskwie, a drudzy w Warszawie, i wymieniając tylko i wyłącznie pisma między sobą".

Miller podkreślił, że zakłada, iż raport przygotowany przez polską komisję może być niepełny.

"Brak nam niektórych dokumentów istotnych z punktu widzenia funkcjonowania lotniska w Smoleńsku. Brak nam tej współpracy oraz niektórych dokumentów, które wskazują, co jest obowiązkiem, co jest dozwolone, co jest tylko dobrym zwyczajem" - powiedział szef MSWiA. Zaznaczył, że strona rosyjska pozostawiła bez odpowiedzi polską prośbę o przekazanie takich dokumentów.

Miller poinformował także, iż premier Donald Tusk nie czytał projektu raportu MAK. Dodał, że ma nadzieję, że uwagi polskich ekspertów będą wprowadzone do ostatecznej wersji raportu. Zaznaczył, że strona polska będzie informowała o wynikach postępowaniu dotyczącego przyczyn katastrofy dopiero po opublikowaniu raportu przez MAK.

Szef MSWiA ocenił, że minimum w 90 proc. raporty rosyjski i polski będą zbieżne. Podkreślił, że różnica może wynikać m.in. z oceny działania załogi samolotu. "Po prostu Rosjanie nie tak wnikliwie analizują działanie załogi jak my. Dlaczego? Dlatego że przecież nam chodzi o wyciągnięcie wniosków na przyszłość. Możliwe, że niektóre działania w kokpicie miały swoje przyczyny o wiele wcześniej" - powiedział.

Miller dodał, że zgromadzone dokumenty nie upoważniają do tego, by zajmować się kwestią ewentualnego zamachu.

Szef MSWiA poinformował, że polskiej komisji udało się odczytać więcej z rozmów z czarnych skrzynek samolotu niż Rosjanom. "To nie jest kwestia niedbałego podejścia ekipy rosyjskiej, to jest naturalna przewaga kogoś, kto zna osoby, które zginęły, zna tembr głosu, zna ojczysty język głosu" - powiedział Miller.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj