Edward Kupczak był niepełnosprawny po wypadku samochodowym w 1998 roku. Od 2000 roku używał wszczepionej pompy, przez którą otrzymywał morfinę bezpośrednio do rdzenia kręgowego.

Reklama

W październiku 2006 roku został aresztowany pod zarzutem kierowania zorganizowanym gangiem "Kantor Wielopole", zajmującym się m.in. praniem brudnych pieniędzy i lichwiarstwem. Sąd Rejonowy w Kielcach zastosował wobec niego areszt tymczasowy.

Mężczyzna ubiegał się o zwolnienie, jednak Sąd Okręgowy w Kielcach odrzucił jego wniosek. Decyzja o aresztowaniu została podtrzymywana przez Sąd Okręgowy w Krakowie, a następnie była wielokrotnie przedłużana. Ostatecznie mężczyzna opuścił więzienie w maju 2009 roku.

Jak napisał Trybunał w Strasburgu, po jego aresztowaniu morfina z pompy została usunięta, a pompę wypełniono solą fizjologiczną.

W lipcu 2008 roku lekarze z Kliniki Leczenia Bólu oraz Opieki Paliatywnej Uniwersytetu Jagiellońskiego wydali opinię, w której potwierdzono, że mężczyzna ma powracające ataki bólu, a pompa nie działa prawidłowo. Lekarze zaznaczyli, że mężczyzna otrzymywał doustne środki przeciwbólowe, a w przypadku silnego bólu - morfinę.

Kierując skargę do Trybunału w Strasburgu w 2009 roku Kupczak wskazywał na brak odpowiedniej opieki medycznej przez 2,5 roku trwania postępowania. Zarzucał naruszenie art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (zakaz tortur i nieludzkiego traktowania).

Trybunał w Strasburgu uznał, że został naruszony art. 3 Konwencji ze względu na brak zapewnienia mężczyźnie pompy. Zwrócił uwagę, że sądy - w trakcie tymczasowego aresztowania - nie zamówiły opinii medycznej biegłego, mimo że wniosek taki był składany przez pełnomocnika. Zaznaczył też, że sąd dopiero po dwóch latach wziął pod uwagę stan zdrowia mężczyzny.

Trybunał stwierdził też naruszenie art. 8 (prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego) Konwencji oraz art. 5 (prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego) ze względu na zbyt długi areszt tymczasowy.