Dziennik Gazeta Prawana logo

Matka odda syna "w dobre ręce". "Bo umrze z głodu"

10 maja 2011, 06:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Matka odda syna "w dobre ręce". "Bo umrze z głodu"
Shutterstock
Mówi, że go kocha, ale boi się, że synek umrze na jej rękach. Z głodu. Dlatego napisała i rozwiesiła na słupach szokujące ogłoszenie. Młoda mieszkanka Słupska jest gotowa oddać dziewięciomiesięczne dziecko do adopcji.

"Mam świadomość, że jak dziecko tu zostanie, może mi umrzeć z głodu na rękach" - mówi w rozmowie z TVN24 młoda kobieta. Jej syn Oliwier ma dziewięć miesięcy. Wychowuje go sama. Jak mówi, jego ojciec nie interesuje się jego losem.

"Zdecydowałam się na to dla dobra dziecka, nie chęci wyzbycia się, bo go nie kocham, mam go dość, albo przez te nieprzespane noce. To nie było łatwe. Była rozpacz i wstyd, jak to wieszałam, ale nie miałam innego wyjścia" - tłumaczy kobieta. Dodaje, że jest w bardzo trudnej sytuacji finansowej i nie może liczyć na niczyją pomoc.

"Ojciec dziecka nie interesuje się nim, tylko przepija pieniądze, a ja jestem sama. Nie wiem, czy będę gotowa go oddać, ale mam świadomość, że jak dziecko tu zostanie, może mi umrzeć z głodu na rękach" - mówi.

O sprawie napisał "Głos Pomorza".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło tvn24.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj