Dziennik Gazeta Prawana logo

Jaruzelski wyłączony z procesu o stan wojenny

1 sierpnia 2011, 11:33
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Jaruzelski wyłączony z procesu o stan wojenny
AP
Proces autorów stanu wojennego będzie bez Wojciecha Jaruzelskiego. Sędziowie uznali, że generał jest w fatalnym stanie i nie może uczestniczyć w procesie. Jeśli stan zdrowia byłego przywódcy poprawi się, będzie sądzony oddzielnie. Jeśli nie, to nigdy nie odpowie za wprowadzenie stanu wojennego.

Stan zdrowia gen. Wojciecha Jaruzelskiego uniemożliwia sądzenie go za wprowadzenie stanu wojennego w 1981 r. Dlatego Sąd Okręgowy w Warszawie wyłączył b. szefa WRON z tego trwającego od września 2008 r. procesu, który potoczy się dalej bez niego. Z tego samego powodu w początkach lipca br. 88-letniego Jaruzelskiego wyłączono z toczącego się przed tym sądem procesu o "sprawstwo kierownicze" zabójstwa robotników Wybrzeża w grudniu 1970 r.

Decyzję podjął w poniedziałek sąd prowadzący proces ws. stanu wojennego, po zapoznaniu się z wynikami nowych kompleksowych badań Jaruzelskiego w zakładzie medycyny sądowej (jest po zabiegach onkologicznych; ponownie przebywa w szpitalu). Według poprzednich zaleceń lekarzy Jaruzelski mógł być sądzony tylko raz w tygodniu i jedynie przez 2 godziny. Nowa opinia lekarzy z czerwca głosi, że nie będzie on zdolny do udziału w procesie przez rok, z powodu m.in. chemoterapii.

Obrońca Jaruzelskiego mec. Mariola Kucińska-Teklińska powiedziała sądowi, że wobec tej opinii powinna wnosić o wyłączenie go z procesu i zawieszenie jego sprawy - jak chce on sam - ale alternatywnie wniosła też o odroczenie procesu na pięć miesięcy i zorientowanie się, czy jego zdrowie się nie polepszyło. Prokurator z katowickiego IPN Marzena Matysik-Folga nie złożyła żadnego wniosku ws. opinii lekarzy, pozostawiając wniosek obrony do uznania sądu. Sąd zdecydował zawiadomić Prokuratora Generalnego, że prokurator nie zajęła merytorycznego stanowiska.

W postanowieniu o wyłączeniu Jaruzelskiego sędzia Ewa Jethon podkreśliła, że powodem decyzji jest opinia lekarzy i fakt, że nie zgadza się on, by rozprawy prowadzić pod jego nieobecność. Po upływie okresu niezdolności do udziału w sprawie sąd zwykle zarządza ponowne badania. Jeśli stan Jaruzelskiego poprawi się, będzie sądzony oddzielnie; jeśli nie - nigdy już nie zasiądzie na ławie oskarżonych.

Zdaniem IPN małe są szanse, by Jaruzelski kiedykolwiek wrócił na salę sądu. Prok. Matysik-Folga powiedziała PAP, że wyłączenie jego sprawy oznacza, iż sąd w wyroku odniesie się do zachowań tylko tych oskarżonych, którzy pozostali w procesie. Pytany o sens prowadzenia procesu o stan wojenny bez głównego oskarżonego, b. I sekretarz Stanisław Kania (jedyny podsądny, który tego dnia stawił się w sądzie) powiedział PAP, że "sądzeni są ludzie, a nie stan wojenny".

W poniedziałek sąd kontynuował proces, m.in. odczytał zeznania złożone w domach - z powodu złego zdrowia - przez wcześniej wyłączonych z procesu b. szefa MON Floriana Siwickiego i b. członka Rady Państwa Emila Kołodzieja. Sąd zobowiązał też IPN, by do akt sprawy dołączył ujawnione niedawno materiały NATO ws. stanu wojennego. Proces odroczono do 11 października.

W kwietniu 2007 r. pion śledczy IPN z Katowic oskarżył dziewięć osób - członków władz i Rady Państwa PRL, która formalnie w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r wprowadziła stan wojenny i wydała odpowiednie dekrety. Po wyłączeniu przez sąd spraw czterech oskarżonych do oddzielnych postępowań oraz śmierci dwojga innych, w procesie zostało troje podsądnych.

83-letni Stanisław Kania i b. szef MSW 85-letni gen. Czesław Kiszczak odpowiadają za udział w "związku przestępczym o charakterze zbrojnym", który na najwyższych szczeblach władzy PRL przygotowywał stan wojenny (grozi za to do 8 lat więzienia). B. członkini Rady Państwa 81-letnia Eugenia Kempara ma zarzut przekroczenia uprawnień przez głosowanie za dekretami o stanie wojennym - wbrew konstytucji PRL, bo podczas sesji Sejmu (kara do 3 lat więzienia).

Były I sekretarz PZPR, b. premier, b. szef MON i b. szef Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego gen. Jaruzelski ma zarzut kierowania tym "związkiem przestępczym " (kara do 10 lat więzienia) oraz podżegania członków Rady Państwa do przekroczenia ich uprawnień. Zarzuty przedawniają się w 2020 r.

Zgodnie z wytycznymi Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 2008 r., który uchylił wtedy decyzję sądu okręgowego o zwrocie sprawy do IPN, sąd nie zajmuje się "oceną merytorycznej zasadności wprowadzenia stanu wojennego", lecz "prawnymi aspektami zachowań przypisywanych oskarżonym".

Oni sami twierdzą, że działali w stanie "wyższej konieczności" wobec groźby sowieckiej interwencji. W grudniu 1981 r. nie było takiej groźby, a państwa Układu Warszawskiego uznały, że sprawa leży w wyłącznej gestii władz PRL - replikuje IPN. Odpierając zarzut jako absurdalny, Jaruzelski ironizował, że oznacza on, iż można być "i legalną władzą, i nielegalną organizacją". Oddzielnie toczy się proces 93-letniego Emila Kołodzieja, którego sprawę wyłączono z powodu złego zdrowia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj