Dziennik Gazeta Prawana logo

Najgroźniejszy gangster skazany. Bardzo łagodna kara

19 października 2011, 10:26
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Najgroźniejszy gangster skazany. Bardzo łagodna kara
Shutterstock
Prokurator zarzucał Rafałowi S - "Szkatule" - handel narkotykami, kierowanie gangiem, czy kradzieże samochodów. Oskarżony zdecydował dobrowolnie poddać się karze, a sąd potraktował go bardzo łagodnie.

Na karę 5,5 roku więzienia i 10 tys. zł grzywny m.in. za kierowanie gangiem skazał w środę warszawski sąd Rafała S., pseud. Szkatuła. Był to jeden z najdłużej poszukiwanych przestępców. "Szkatuła" dobrowolnie poddał się karze, ale nie przyznał się do winy.

Akt oskarżenia obejmował 12 zarzutów, odnoszących się do lat 1997-2006. Najpoważniejszy dotyczył kierowania zorganizowaną grupą przestępczą "śródmiejsko-wolską", która specjalizowała się m.in. w wymuszeniach. Pozostałe były związane m.in. z kradzieżami luksusowych samochodów, handlem heroiną oraz podrobieniem dokumentu i wyłudzeniem od pracownika Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego poświadczenia nieprawdy poprzez wystawienie paszportu na nieprawdziwe dane.

Oskarżonemu groziło do 12 lat więzienia, obrona zaproponowała jednak karę łączną za wszystkie czyny w wymiarze pięciu i pół roku więzienia oraz 10 tys. zł grzywny. Do tej propozycji przychyliła się prokuratura. Sąd wskazał, że okoliczności popełnienia przestępstw nie budzą wątpliwości, a prokurator i pokrzywdzeni nie sprzeciwili się. "Szkatuła" nie przyznał się jednak do winy i odmówił składania wyjaśnień.

"Wina Rafała S. nie może budzić żadnych wątpliwości" - podkreślił w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Igor Tuleya, dodając, że przyznanie się oskarżonego do winy nie jest warunkiem koniecznym dobrowolnego poddania się karze.

W ocenie sądu w sprawie przeciwko S. zebrano twarde i wiarygodne dowody. Oskarżony ponadto przez wiele lat ukrywał się przed organami ścigania. "Kierowana przez Rafała S. grupa przestępcza miała charakter zorganizowany i zbrojny. Zajmowała się m.in. obrotem narkotykami i kradzieżami luksusowych aut na terenie całego kraju" - powiedział sędzia.

Z zebranego przez prokuraturę materiału dowodowego, a także z zeznań świadków wynika, że członkowie gangu ustalali miejsca spotkań i przechowywania łupów, a także mieli broń i materiały wybuchowe.

Dariusz Ślepokura z Prokuratury Okręgowej w Warszawie powiedział po rozprawie dziennikarzom, że wyrok jest zgodny z oczekiwaniami prokuratury. "Oskarżony dobrowolnie poddał się karze. Takie stanowisko było zgodne z oczekiwaniami prokuratury. Prokurator stoi na straży praworządności i wcale nie musi żądać zawsze największej kary. Materiał dowodowy był na tyle mocny, że oskarżony nie zdecydował się, aby dalej prowadzić proces" - zaznaczył.

"Szkatuła" był numerem jeden na policyjnej liście najbardziej poszukiwanych przestępców. Szukano go przez 10 lat; wystawiono za nim osiem listów gończych oraz dwa Europejskie Nakazy Aresztowania. Policja zatrzymała go w połowie maja w Lesznowoli pod Warszawą.

Rafała S. czeka w Warszawie jeszcze jeden, poważniejszy proces. Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga postawiła mu zarzut podżegania do zabójstwa i pod koniec lipca br. przesłała do praskiego sądu okręgowego akt oskarżenia w tej sprawie. Chodzi o zabójstwo Tomasza S., pseud. Komandos, bliskiego współpracownika szefa gangu mokotowskiego Andrzeja H., pseud. Korek.

Zamachu na niego dokonano 31 maja 2002 r. w warszawskim centrum handlowym Klif. Do strzelaniny doszło w godzinach szczytu zakupowego, w jednym z barków. Zginęło dwóch gangsterów, trzeci został ranny. "Komandos" uciekł, ale zastrzelono go kilka miesięcy później - w sierpniu 2002 r. na stacji benzynowej przy ul. Radzymińskiej. Za podżeganie do zabójstwa "Szkatule" grozi dożywocie.

S. zaczynał od kradzieży samochodów dla gangu Piotra K., pseud. Bandziorek. Później trafił do tzw. grupy mokotowskiej, kierowanej przez Andrzeja H. - "Korka". Dzięki bezwzględności usamodzielnił się jednak, stworzył własny gang, który szybko zaczął przejmować wpływy nie tylko w Warszawie, ale też na Mazowszu. Grupa specjalizowała się w zabójstwach, wymuszeniach haraczy, uprowadzeniach i obrocie narkotykami. Gang został rozbity w lutym 2008 roku, Rafał S. nie został jednak wówczas zatrzymany.

Środowy wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie nie jest prawomocny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj