Samolot lecący z Legnicy do Poznania miał na pokładzie trzy osoby. Nikomu nic się nie stało. Według informacji z lotniska pas będzie zablokowany prawdopodobnie do godziny 19. Nie doszło do wycieku paliwa ani uszkodzenia powierzchni pasa startowego.

Reklama

Samolot został już odholowany z pasa na płyty postojowe, usunięty został też sprzęt służb ratunkowych. Być może operacje będzie można wznowić nieco wcześniej, niż zapowiadaliśmy - poinformowała w środę PAP rzecznik poznańskiego lotniska Hanna Surma

W akcji ratunkowej brały udział jednostki lotniskowej straży pożarnej i dźwig. Uczestnicy zdarzenia złożyli już wyjaśnienia u dyżurnych operacyjnych lotniska.

W związku z tym zdarzeniem nie przyleciały samoloty z Monachium i z Warszawy, nie było też odlotów na te lotniska. Z opóźnieniem wyleci samolot do Sharm el Sheikh - powiedziała PAP Hanna Surma.

Samolot lecący z Frankfurtu wyląduje w Poznaniu z opóźnieniem, pasażerowie udający się do Warszawy mogli skorzystać z przewozu autokarem.