Dziennik Gazeta Prawana logo

Zabójstwo generała Marka Papały. Zawiódł świadek koronny?

25 kwietnia 2012, 20:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
profesor marian filar karnista
profesor marian filar karnista/Newspix
Potrzebna jest rewizja instytucji świadka koronnego, w przeciwnym razie nadal będziemy mieli sytuacje takie, jak w przeciągającym się w nieskończoność śledztwie w sprawie zabójstwa gen. Papały - uważa karnista, prof. Marian Filar z UMK w Toruniu.

Przedstawiciele policji i prokuratury poinformowali w Łodzi, że dwóm osobom postawiono zarzut zabójstwa b. szefa policji Marka Papały. W sumie w tej sprawie podejrzanych jest pięć osób. Przełomowe miały się okazać zeznania zatrzymanego w lutym 2011 r. mężczyzny. Na ich podstawie ustalono, że do zabójstwa b. szefa policji doszło w wyniku napadu rabunkowego z użyciem broni palnej. Sprawcy zmierzali ukraść samochód należący do Papały. Wcześniej o współudział w zabójstwie Papały oskarżono - Ryszarda Boguckiego i Andrzeja Z "Słowika", o zlecenie podejrzany był polonijny biznesmen z Chicago Edward Mazur.

W śledztwie i na procesie Boguckiego i "Słowika" oskarżenie popierały zeznania co najmniej pięciu świadków koronnych, mających taki status, ale w innych sprawach. Wśród nich był Jarosław S. "Masa", Piotr K. "Broda", Artur Z. "Iwan" i Igor Ł. "Patyk". Ich zeznania oceni sąd w wyroku.

Zdaniem Filara póki nie nastąpi rewizja instytucji świadka koronnego i nie dojdzie do racjonalnego ograniczenia możliwości ustanawiania świadkiem koronnym niemal każdego gangstera, nadal będziemy mieli do czynienia z przedłużającymi się śledztwami. Prof. Filar przyznał, że nie jest to sprawa, w której ma "gotowe rozwiązania czekające w szufladzie", bo kwestia wymaga głębszego namysłu.

- mówił karnista.

- dodał.

W polskim prawie instytucja świadka koronnego funkcjonuje od 1997 r. Taki status przyznaje sąd na wniosek prokuratury "skruszonemu" gangsterowi, który zdecyduje się zerwać z kryminalną przeszłością i wyjawi przestępstwa, w których uczestniczył oraz kompanów. Nie może zostać świadkiem koronnym szef gangu ani osoba, która dokonała zabójstwa. W zamian za współpracę z wymiarem sprawiedliwości, sprawy "koronnego" są umarzane, a on może liczyć na ochronę siebie i rodziny, niekiedy także "nowe życie" pod nowym nazwiskiem i np. po operacji plastycznej.

Część prawników krytykuje tę instytucję - pomyślaną jako instrument do rozbijania solidarności grup przestępczych. Krytycy wskazują, że zbyt często świadkowie koronni wykorzystują ją do załatwiania swoich interesów; pisano też o przypadkach, gdy gangi podstawiały swoich ludzi, by zostali "koronnymi" - aby mieć informacje ze śledztwa i możliwość wpływania na jego bieg.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj