Sondaż przeprowadzono w kwietniu 2002 r., powtórzono w czerwcu 2010 r. i jeszcze raz w dniach 13-18 kwietnia 2012 roku - dokładnie 10 lat po pierwszym badaniu. Zadano w nim trzy pytania; odpowiedzi - czytamy w opracowaniu TNS Polska - pokazują m.in., że w świadomości społecznej istnieje schemat władzy Żydów, ale w ostatniej dekadzie jego wyrazistość pozostaje niezmiennie na bardzo niskim poziomie.

TNS Polska podkreśla, że badanym najpierw zadano pytanie otwarte, jakie - w ich ocenie - grupy, jacy ludzie w naszym społeczeństwie mają za duży wpływ na sprawy naszego kraju.

W bieżącym roku 45 proc. badanych oceniło, że są to politycy, partie i grupy polityczne (w 2002 r. było tu 32 proc. wskazań); 12 proc. odpowiedziało, że Kościół i księża (przed 10 laty - 11 proc.); po 9 proc. - że sprawujący władzę i rządzący (8 proc.) oraz bogaci (13 proc. w 2002 r.). 7 proc. uznało, że biznesmeni i bogaci przedsiębiorcy (15 proc. 10 lat temu), po 2 proc. ankietowanych uznało, że są to - urzędnicy, nieuczciwi ludzie i aferzyści, naukowcy i wykształceni, dziennikarze i media, lobbyści i ludzie wpływowi, a po 1 proc. - że Żydzi (bez zmian), związki zawodowe.

Nikt z badanych nie wskazał ludzi z wyższych sfer i elity, a także mafii i organizacji przestępczych. 3 proc. Polaków uznało, że żadna grupa nie ma zbyt dużego wpływu na sprawy kraju, 4 proc. wymieniło inne grupy, a 26 proc. nie miało w tej sprawie zdania.

Jak podkreśla TNS Polska wyniki wskazują, że w codziennych, potocznych wyobrażeniach Polaków zbyt duży wpływ na sprawy kraju mają przede wszystkim ludzie polityki i władzy, ludzie biznesu i pieniądza oraz Kościół i księża. W dekadzie 2002-2012 wyraźnie przybyło ludzi przekonanych o nadmiernym wpływie polityków, a ubyło przekonanych o nadmiernym wpływie elit biznesu i ludzi bogatych.

Żydów - czytamy w sondażu - jako tych, którzy mają nadmierną władzę w kraju wymienił zarówno w 2002 r., jak i w 2012 r. 1 proc. badanych. Ludzie, którzy na co dzień uważają, że tą grupą, która ma za duży wpływ na sprawy naszego kraju są przede wszystkim Żydzi - są w Polsce niezwykłą rzadkością - zauważono.

Z kolei na pytanie, jakie grupy, jacy ludzie mają zbyt mały wpływ na sprawy naszego kraju 29 proc. ankietowanych odpowiedziało, że zwykli, szarzy ludzie; 9 proc. oceniło, że jest to naród, społeczeństwo; 6 proc. - że ludzie biedni, niezamożni; 5 proc. - że ludzie młodzi; po 4 proc. - że robotnicy i środowisko robotnicze oraz inteligencja i nauczyciele; po 3 proc. - że emeryci i renciści, fachowcy i eksperci; po 2 proc. - że rolnicy, chłopi i wieś oraz sprawujący władzę.

11 proc. stwierdziło, że są to inne grupy, 6 proc. uważa, że nie ma takiej grupy ludzi, a 27 proc. nie miało w tej sprawie zdania.

Kolejnym pytaniem było - czy któraś z mniejszości narodowych żyjących w Polsce ma za duży lub za mały wpływ na sprawy naszego kraju; nie wymieniono jednak żadnych konkretnych mniejszości.

W 2012 r. 6 proc. respondentów oceniło, że za duży wpływ mają Żydzi (przed 10 laty było to 19 proc.); 3 proc., że Niemcy (w 2012 r. - 10 proc.); 3 proc. - że inne grupy; 38 proc. badanych uznało, że nie ma takiej grupy, 50 proc. nie miało zdania.

Ankietowanych zapytano następnie, wprost: jaki wpływ na sprawy naszego kraju mają Żydzi, którzy żyją w Polsce - za duży, za mały czy taki jak powinni. 19 proc. uznało, że za duży (w 2002 r. było to 43 proc.); 5 proc. oceniło, że za mały (przed 10 laty było to 2 proc.) . Według 37 proc. respondentów Żydzi mają taki wpływ jak powinni (w 2002 - 28 proc.); 39 proc. nie miało zdania (25 proc.).

W 2012 roku badanie przeprowadzono w dniach 13-18 kwietnia na ogólnokrajowej próbie 1000 reprezentatywnych mieszkańców Polski powyżej 15. roku życia.