Dziennik Gazeta Prawana logo

Co zabrał car, państwo nie będzie oddawać, czyli jak Kościół przegrywa majątek w sądzie

12 lipca 2012, 23:20
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Co zabrał car, państwo nie będzie oddawać, czyli jak Kościół przegrywa majątek w sądzie
Shutterstock
Porażką strony kościelnej w sądach pierwszej instancji zakończyły się dwie pierwsze sprawy, które są spuścizną po zlikwidowanej przed rokiem Komisji Majątkowej. Reszta też nie zapowiada się dobrze

Po likwidacji Komisji Majątkowej w marcu 2011 r. we wszystkich 116 niezałatwionych przez nią sprawach Kościół może występować z roszczeniami do sądów powszechnych. Jednocześnie w tych wszystkich przypadkach reprezentująca Skarb Państwa Prokuratoria Generalna wnosi o oddalenie roszczeń. Na razie skutecznie.

Pierwszy przypadek to sprawa z powództwa parafii św. Wawrzyńca w Gryźlinach koło Olsztyna. Sąd uznał, że strona kościelna nie udowodniła swoich roszczeń, wyrok już się uprawomocnił.

W kolejnej chodziło o warszawskie działki w Śródmieściu (rejon ulic Zakroczymskiej i Franciszkańskiej). Zwrotu gruntów zabranych przez cara Aleksandra II po powstaniu styczniowym w 1864 r. domagał się Zakon Braci Mniejszych Konwentualnych, czyli franciszkanie. Przegrał sprawę w pierwszej instancji. Ustne uzasadnienie wyroku sprowadzało się w uproszczeniu do stwierdzenia, że co car zabrał, tego państwo polskie nie będzie oddawać. Wyrok jest nieprawomocny, ma jednak wielkie znaczenie dla kolejnej głośnej i jeszcze nierozstrzygniętej sprawy innej działki w centrum Warszawy – na styku ulic Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście. Za jej przejęcie Zgromadzenie Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo domaga się blisko ćwierć miliarda złotych. Grunt także był zabrany na mocy ukazu carskiego.

We wszystkich sprawach pozostawionych przez komisję Prokuratoria wnosi o oddalenie pozwu na wniosek ministra finansów, wojewodów i starostów, którzy są właściwymi adresatami roszczeń. – tłumaczy dr Marcin Dziurda, prezes Prokuratorii Generalnej. Ale takich wniosków nikt z administracji rządowej nie zaproponował.

Przegrana Kościoła w pierwszych sprawach może wynikać z tego, że do rozstrzygnięcia po Komisji Majątkowej pozostały najtrudniejsze sprawy. –– podkreśla konstytucjonalista prof. Marek Chmaj.

Jako trudną sytuację Kościoła w tych postępowaniach określa dr Krzysztof Wąsowski, adwokat w kancelarii Elżanowski Cherka i Wspólnicy. To on reprezentuje stronę kościelną w sprawie działek u zbiegu Nowego Światu i Krakowskiego Przedmieścia. – przekonuje adwokat. Podkreśla też, że Prokuratoria Generalna abstrahuje od prac Komisji Majątkowej. Strona kościelna utrzymuje bowiem, że sprawy sądowe są swoistą kontynuacją spraw prowadzonych przed Komisją Majątkową. Prokuratoria – przeciwnie. I oponuje np. przeciw składaniu dokumentów z Komisji Majątkowej przed sądem.

Zdaniem konstytucjonalisty dr. Ryszarda Piotrowskiego można było pomyśleć o jakimś rozwiązaniu dla spraw niezałatwionych przez Komisję. – – mówi prawnik.

Jednak takiej potrzeby nie widzi prof. Genowefa Grabowska, konstytucjonalistka z Uniwersytetu Śląskiego. – – ocenia prof. Grabowska, była senator SLD.

Przed komisją Kościół miał uprzywilejowaną pozycję

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj