Dziennik Gazeta Prawana logo

Duda zeznawał na policji. Chodzi o napis "im. Lenina"

20 września 2012, 14:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Piotr Duda
Duda: decyzję o zdjęciu napisu "im. Lenina" podjęła Komisja Krajowa "S" /Newspix
Decyzja o zdjęciu napisu "im. Lenina" znad historycznej bramy stoczni gdańskiej była kolegialną decyzją Komisji Krajowej "Solidarność" i kolegialnie wykonaliśmy tę decyzję - powiedział w Gdańsku szef związku Piotr Duda po złożeniu zeznań w tej sprawie na policji.

Członkowie komisji krajowej 28 sierpnia br. odpiłowali znad bramy napis "im. Lenina", który wisiał tam od maja z inicjatywy prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza (PO).

- powiedział PAP Błażej Bąkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Wyjaśnił, że postępowanie jest prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Oliwa, która zleciła policji przesłuchanie szefa związku.

Duda powiedział dziennikarzom, że zeznając - mówił szef związku.

Powiedział, że na początku związkowcy myśleli, że napis jest powieszony na potrzeby filmu Andrzja Wajdy o Lechu Wałęsie. - powiedział. Uważa, że

Powiedział, że . Wyraził nadzieję, że.

Ocenił, że Uważa, że .

Zapowiedział, że . Ostrzegł, że .

Powiedział, że jako człowiekowi Solidarności jest mu przykro, bo nie sądził, że będzie musiał się tłumaczyć policji za "Lenina", , a nie bramie stoczni. Poinformował też, że na prośbę policji przekazał listę wszystkich członków Komisji Krajowej związku obecnych na posiedzeniu 28 sierpnia w Gdańsku.

Rzecznik prasowy prezydenta Gdańska Antoni Pawlak powiedział PAP, że Adamowicz nie popełnił przestępstwa, ponieważ napis zawisł nad bramą jak najbardziej legalnie. - podkreślił.

Dodał, że W ocenie rzecznika jest to zwykła buta i lekceważenie prawa. Zapowiedział, że . Nie potrafił jednak powiedzieć, kiedy miałby to nastąpić.

Bąkiewicz powiedział, że policja w tej sprawie przesłuchała już ok. 10 osób i planowane są przesłuchania kolejnych.

Za zniszczenie mienia grozi kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do 5 lat. Policję o uszkodzeniu mienia zawiadomiło miasto, właściciel napisu.

Odpiłowane metalowe elementy: napis "im. Lenina" oraz Order Sztandaru Pracy policja na początku września odebrała od działaczy "S". Związkowcy przechowywali je w sali BHP.

Miasto Gdańsk postanowiło przywrócić stoczniowej bramie wygląd z sierpnia 1980 r. i w połowie maja br., w miejscu dotychczasowego napisu "Stocznia Gdańska S.A.", pojawiła się nazwa "Stocznia Gdańska im. Lenina", na bramę wrócił też metalowy Order Sztandaru Pracy.

Napis był w tym czasie kilka razy zasłaniany transparentem Solidarności. Przeciwna była mu od początku zakładowa "S", a troje pomorskich posłów PiS złożyło do prokuratury zawiadomienie o przestępstwie polegającym na propagowaniu idei komunistycznych. Prokuratura umorzyła jednak sprawę, uznając argumenty samorządu, że brama jest swoistym świadkiem historii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj