Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Dariusz Ślepokura powiedział PAP, że dochodzenie jest prowadzone w oparciu o jeden z artykułów ustawy o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów. Według tego przepisu
- powiedział prokurator.
Zawiadomienie w tej sprawie, dotyczące należącej do profesora prywatnej kliniki Centrum Mikrochirurgii Oka "Laser", CBA przekazało Prokuraturze Generalnej w końcu sierpnia. Materiały trafiły do warszawskiej prokuratury okręgowej, która od końca sierpnia prowadziła postępowanie sprawdzające.
Jak nieoficjalnie dowiedziała się w sierpniu PAP ze źródeł zbliżonych do sprawy, w zawiadomieniu chodziło m.in. o to, że w klinice profesora wykonywano zabiegi przeszczepu rogówki bez zgody ministra zdrowia. Pacjenci prof. Szaflika, którym rogówkę przeszczepiano, mieli nie być też wpisywani do rejestru osób oczekujących na przeszczep, choć klinika miała taki obowiązek.
Prof. Szaflik był też szefem Banku Tkanek Oka w Warszawie. Z funkcji tej, podobnie jak ze stanowiska konsultanta krajowego, odwołano go w połowie sierpnia. Od decyzji tych profesor odwołał się do sądu pracy. Profesor jest m.in. pomysłodawcą i inicjatorem budowy Samodzielnego Publicznego Klinicznego Szpitala Okulistycznego w Warszawie. Szpital został utworzony na podstawie zarządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z 1998 r., a Szaflik pełni funkcję dyrektora placówki.
Sam Szaflik w oświadczeniu przesłanym PAP w sierpniu zapewnił, że jego klinika nie współpracuje, ani nigdy nie współpracowała z Bankiem Tkanek Oka w Warszawie. - zaznaczył profesor.
Przyznał, że w Centrum sporadycznie - trzy razy w 2011 r. i cztery w 2012 r. - wykonywano zabiegi przeszczepów rogówki u pacjentów, u których niewykonanie pilnej transplantacji groziło utratą wzroku.- dodał.
Podkreślił również, że nieuzyskanie zgody ministra zdrowia na te zabiegi było niedopatrzeniem administracyjnym. - zaznaczył.
"Gazeta Wyborcza" po odwołaniu Szaflika napisała, że w Warszawie są trzy publiczne ośrodki przeszczepiania rogówki: Kliniczny Szpital Okulistyczny przy Sierakowskiej kierowany przez prof. Szaflika, Szpital Dzieciątka Jezus oraz Wojskowy Instytut Medyczny. Bank - jak podawała - jest jednak tylko jeden - przy szpitalu na Sierakowskiej. Zgodnie z obowiązującym prawem zespół pobierający rogówki do przeszczepu musi je przekazać bankowi, gdzie przechodzą specjalistyczne badania i są kwalifikowane do przeszczepu, a następnie przekazywane konkretnemu ośrodkowi. Problem w tym - że według gazety - warszawski bank zasady łamał i większość rogówek trafiała do szpitala kierowanego przez profesora.
